Świadectwa
Pielgrzymka oczami pątników
Przemysław
W tym roku już po raz 13 ruszyłem na pielgrzymi szlak. Każda pielgrzymka była inna. Bywały takie trudne pod względem fizycznym, wymagające siły i dużego samozaparcia oraz pokonywania bólu czy słabości. Zdarzyły się pielgrzymki lekkie fizycznie ale bardzo wymagające duchowo, konfrontującego z własnym ja, z oczekiwaniami i ambicjami. Były takie normalne jako pątnik, kleryk czy wreszcie jako ksiądz. Były takie w służbach centralnych z japonkami na nogach i takie maszerowania z plecakiem i tubą na plecach… jeszcze wiele mógłbym pisać… ale. Ale to co najważniejsze na pielgrzymce to doświadczenie cudu działania Boga. Tego jak On mówi do nas w drugim człowieku. Jak działa w i przez drugiego dzięki czemu zbiera rozproszonych nieraz poszukujących czy wątpiących w jeden żywy Kościół. I ostatnia rzecz, na pielgrzymce doświadczam jak Pan Bóg działa i opiekuje się nami. Mimo niekompetencji i nieprzygotowania, mino ludzkich słabości i niedociągnięć, mino nieraz małych chęci i nienależytego zaangażowania pielgrzymka wychodzi, idzie, dochodzi do celu… i przemienia życie! Bóg jest wielki!



