3 2017-08-02 21:37:42Pielgrzymowanie duchowe
CODZIENNY BIULETYN INFORMACYJNY
XXXVII PIESZEJ PIELGRZYMKI PODLASKIEJ NA JASNĄ GÓRĘ
 
2 sierpnia 2017 r.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
 
1. Serdecznie witamy i pozdrawiamy wszystkich Pątników, którzy rozpoczęli pielgrzymowanie.  IDŹCIE I GŁOŚCIE Z MARYJĄ – to hasło tegorocznej Pielgrzymki, które nawiązuje do przeżywanego Roku Duszpasterskiego w Polsce „Idźcie i głoście”. Tegoroczne pielgrzymowanie jest przygotowaniem do świętowania Jubileuszu 200–lecia istnienia naszej diecezji. Ponadto pięknie komponuje się w inne jubileusze: 300-lecie koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, 140 rocznicę objawień MB w Gietrzwałdzie oraz 100-lecie objawień fatimskich.
2. Na szlaku pątniczym są już grupy: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 10a, 10b, 11, 12, 13, 15b, 16 i 17. Wszystkich Pątników prosimy o dokładne zapoznanie się z zasadami uczestnictwa w Pielgrzymce. Przestrzeganie Regulaminu pozwoli nam na właściwe wykorzystanie czasu Pielgrzymki, zapewni bezpieczeństwo i porządek, konieczne na szlaku pielgrzymowania. Zwróćmy szczególną uwagę na odpowiedni strój. Regulamin znajduje się w Karcie Uczestnictwa. Po zapoznaniu się z nim, należy wyrazić swoją aprobatę przez własnoręczny podpis.
3. W Karcie Uczestnictwa musi znaleźć się numer PESEL oraz dokładnie wypełniona Karta Zdrowia Pielgrzyma. Prosimy dopilnować tego już dzisiaj!
4. Dziękujemy naszym Pasterzom, Bp. Kazimierzowi i Bp. Piotrowi, którzy rano sprawowali Mszę Świętą inaugurującą 37 Pieszą Pielgrzymkę Podlaską na Jasną Górę za stałą pamięć modlitewną oraz obecność na trasie pielgrzymki. Cieszymy się, że są razem z nami i nam przewodzą w tej drodze wiary.
5. Jak co roku w dniu dzisiejszym w imieniu pielgrzymki pomocą duszpasterską w Turowie podczas odpustu parafialnego służyli księża: Damian Koryciński z gr. 10a, o. Piotr Arndt z gr. 10b i Tadeusz Gruza z gr. 11. Dziękujemy za ich posługę.
6. Dzisiaj przebyliśmy etap:
Grupy 1 – 6:  z Siedlec do Wodyń, długości 30 km;
Grupy 10a, 10b, 11: z Drelowa do Radzynia Podlaskiego, długości 30 km;
Grupy 12 i 13: z Międzyrzeca Podlaskiego do Radzynia Podlaskiego, długości 26 km;
Grupa 15b: z Komarówki Podlaskiej do Radzynia Podlaskiego, długości 27 km;
Grupa 16 i 17: z Parczewa do Tarkawicy, długości 28 km.
7. Noclegi Grup: w Wodyniach, w Radzyniu Podlaskim i w Tarkawicy. Apel punktualnie o godz. 2100: w kościele w Wodyniach – prowadzi gr. 5, w Radzyniu Podlaskim – gr. 10a i w Tarkawicy – wg ustaleń przewodników.
8. Nie wszyscy skorzystali przed pielgrzymką z sakramentu pojednania. Od wielu lat szansę na spowiedź mamy w Wodyniach dzięki posłudze kapłanów z dekanatu domanickiego, którzy i dziś od 20.00 będą nam posługiwać w konfesjonale. Dlatego też apel dla wszystkich grup kolumny siedleckiej jest w kościele.
9. Baza w Wodyniach.
10. Punkty medyczne organizują we własnym zakresie poszczególne Grupy.
11. Jutro:
- Grupy 1 – 6:                        Wstanie: o godz. 500, zdanie bagaży.
                                   Wymarsz:  545.  Prowadzi grupa 3.
Msza św. o godz. 900. w Stoczku Łukowskim. Przed Mszą św. śniadanie, przygotowane przez parafian Stoczka Łukowskiego. Pamiętajmy jednak o zachowaniu postu eucharystycznego (1 godzina przed Komunią Św.). Bezpośrednio po Mszy Św. wymarsz na trasę, prowadzi grupa 9a. 
- Grupy 10 – 15b:      Wstanie: godz. 445, zdanie bagaży.
Msza Święta: godz. 600. Po Mszy Świętej – śniadanie i wymarsz.
Od Radzynia rozpoczyna pielgrzymowanie Grupa 15a.
- Grupy 16 – 17:        według ustaleń Księży Przewodników.
12.       Dyżury na jutro:
- służba czystości:  Grupa 3 i 4, 10b, 11 (po 2 osoby z grupy);
- liturgia w Stoczku: Grupa 9a; w Radzyniu Podlaskim: Grupa 15a;
- Apel w Żelechowie: Grupa 9a; w Jeziorzanach: Grupa 11; w Przytocznie: Grupa 12.
13.       Formą łączności z Duchowymi Pielgrzymami są przekazywane przez nich intencje, które włączamy do Modlitwy Różańcowej w Grupie, a następnie przekazujemy do Kierownictwa Pielgrzymki.                        
 
 
ROZMYŚLANIE NA 3 VIII - Rok Jubileuszowy w nauczaniu proroków
 
Według wielu biblistów ustanowienie roku jubileuszowego wraz z jego prawodawstwem należy umieszczać w dziejach Izraela w okresie przedmonarchicznym (XIII-XI w. przed Chr.). W tym czasie stosunkowo świeża była pamięć o wybawieniu, jakiego Bóg dokonał wyprowadzając za pośrednictwem Mojżesza i Aarona potomków Jakuba/Izraela z egipskiej niewoli. Następujące po tym wydarzeniu przymierze synajskie, czterdziestoletnia wędrówka przez pustynię i wreszcie zdobycie Ziemi Obiecanej, to kolejne momenty szczególnego zaangażowania Boga w losy Narodu Wybranego. Stąd okres przedmonarchiczny charakteryzuje się mocnym oparciem tożsamości Izraela na wydarzeniach wybawienia z niewoli i na więzi z Bogiem, właścicielem Ziemi Obiecanej. Ważnym elementem tej tożsamości był ideał równości i sprawiedliwości społecznej, które miały charakteryzować lud Boży.
Jednakże wraz z pojawieniem się monarchii, zwłaszcza od czasów Salomona, zmienia się sytuacja społeczna Izraela. Nadmierne obciążenia na rzecz króla i podejmowanych przez niego inicjatyw, konfiskaty królewskie i długi pojedynczych Izraelitów zamieniane na niewolniczą pracę sprawiły, że w miejsce dotychczasowej sprawiedliwości społecznej weszła rządza bogacenia się. Wówczas prawo jubileuszu mogło zostać w dużej mierze ograniczone a nawet na jakiś czas zarzucone. Taki stan rzeczy zostaje potępiony przez proroków. W Księdze Micheasza czytamy: „Biada tym, którzy planują nieprawość i obmyślają zło na swych łożach! Gdy świta poranek, wykonują je, bo jest ono w mocy ich rąk. Gdy pożądają pól, zagarniają je, gdy domów - to je zabierają; biorą w niewolę męża wraz z jego domem, człowieka z jego dziedzictwem (…) Kobiety ludu mego wyrzucacie z ich miłych domów; dzieciom ich odbieracie chwałę moją na zawsze” (Mi 2,1-2; 2,9). Prorok potępia wyzysk biednych przez bogatych i słabszych przez silniejszych, co jest bezpośrednim zaprzeczeniem porządku społecznego, w którego utrzymaniu miało pomagać obchodzenie roku jubileuszowego.
Prorocy nie ograniczali się tylko do denuncjowania niesprawiedliwości i wyzysku. Z czasem jubileuszowy ideał odkupienia i odbudowy społeczności izraelskiej stał się jednym z głównych elementów wyroczni zawierających zapowiedź Bożej ingerencji. Przykładem jest chociażby wizja przyszłości zawarta w trzydziestym piątym rozdziale Księgi Izajasza (tzw. Proto-Izajasz, VI-V w. przed Chr.): „Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: «Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto - pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by zbawić was». Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w pojezierze, spragniony kraj w krynice wód; badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale - na trzcinę z sitowiem. Będzie tam droga czysta, którą nazwą Drogą Świętą. Nie przejdzie nią nieczysty, [gdy odbywa podróż], i głupi nie będą się tam wałęsać. Nie będzie tam lwa, ni zwierz najdzikszy nie wstąpi na nią ani się tam znajdzie, ale tamtędy pójdą wyzwoleni. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie” (Iz 35). Motywem radości, do której zachęca prorok, jest zbliżający się czas zbawczej interwencji Boga, która odmieni los tych, którzy przeżywają różnego rodzaju ucisk i cierpienie.
W dalszej części tej samej księgi (tzw. Deutero-Izajasz = Iz 40-55, połowa V w. przed Chr. – czasy niewoli babilońskiej), mowa jest o posłannictwie Sługi Pańskiego, do którego należeć będzie między innymi odbudowa sprawiedliwości i równości w życiu społecznym: „Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku. On niezachwianie przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy. Tak mówi Pan Bóg, który stworzył i rozpiął niebo, rozpostarł ziemię wraz z jej plonami, dał ludziom na niej dech ożywczy i tchnienie tym, co po niej chodzą. «Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności” (Iz 42,1-7). Zapowiadana wcześniej zbawcza interwencja Boga tym razem związana zostaje z
Do starożytnej idei jubileuszu nawiązuje także ostatnia część Księgi Izajasza (tzw. Trito-Izajasz = Iz 56-66, koniec V w. przed Chr. – po niewoli babailońskiej), w której znajdujemy słowa wyrażone w pierwszej osobie, o wyraźnym zabarwieniu mesjańskim: „Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski Pańskiej, i dzień pomsty naszego Boga; aby pocieszać wszystkich zasmuconych, , aby im wieniec dać zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty smutku, pieśń chwały zamiast zgnębienia na duchu” (Iz 61,1-3).
Powyższe przykłady pokazują, że chociaż sama instytucja jubileuszu przestała istnieć w okresie monarchicznym, prorocy tego okresu zaczerpnęli z niej obrazy ukazujące istotę stopniowo kształtującej się wizji przyszłej ery mesjańskiej. Wraz z pojawieniem się Mesjasza zostanie ustanowione przez Boga idealne królestwo, Izrael zostanie odnowiony, a życie społeczne Izraelitów będzie przeniknięte duchem prawdziwej wolności i braterstwa.
Pan Bóg za pośrednictwem proroków potępiał wyzysk w życiu społecznym Izraela oraz zapowiadał czas mesjańskiej odnowy. Podziękuję dzisiaj Panu Bogu za wszystkich ludzi, którzy w dziejach naszej diecezji byli prorockim głosem wzywającym do nawrócenia i naprawy życia społecznego.
 
 
 
KONFERENCJA NA 3 VIII
POCZĄTKI DIECEZJI SIEDCLECKIEJ - CZYLI 200 LAT PIELGRZYMKI WIARY
 
Mówiąc o historii pielgrzymowania w naszej Diecezji warto przyjrzeć się jej mieszkańcom. Bogactwem naszej Diecezji była ich różnorodność. Od wieków mieszkali tu obok siebie ludzie różnych kultur i religii. Często łączyło ich wspólne pielgrzymowanie do wspólnych sanktuariów (np. katolików i unitów do Kodnia, Leśnej Podlaskiej, Orchówka, Chełma, a nawet do Woli Gułowskiej). Znalazło tu schronienie środowisko muzułmańskich Tatarów (Studzianka, Lebiedziew, Małaszewicze) oraz sławnych z mądrości Żydów – chasydów (Papież Benedykt XVI w Encyklice O Wierze odwołuje się do definicji bałwochwalstwa podaną przez rabina z Kocka).
Jednym z najsławniejszych pielgrzymów naszej ziemi był książę Mikołaj Sapieha. Podczas budowy kościoła św. Anny w Kodniu ciężko zachorował. Za namową żony podjął decyzję o pielgrzymce do Rzymu w intencji powrotu do zdrowia. Po jego odzyskaniu 15 września 1631 roku sprowadził cudowny obraz Matki Bożej do Kodnia.
Niestety, w następstwie rozbiorów Polski zaborcy zdecydowanie ograniczali wolność religijną mieszkających tu ludzi. Po upadku Napoleona i Kongresie Wiedeńskim na nowo podzielono naszą Ojczyznę. Tym razem na nowe województwa i diecezje. Tak właśnie w 1818 roku powstała Diecezja Janowska, czyli Podlaska, dzisiaj Siedlecka. Od samego początku istnienia naszej Diecezji rząd carski chciał podporządkować sobie jej funkcjonowanie. Pierwszy biskup naszej Diecezji Feliks Lewiński do samej śmierci w 1825 roku nie mógł zamieszkać w Janowie Podlaskim. Jego następcę biskupa Marcelego Gutkowskiego aresztowano w nocy z 28 na 29 kwietnia 1840 roku i wywieziono do Rosji. Następnie na 17 lat ukarano naszą Diecezję pozostawiając ją bez pasterza.
Nowy biskup Beniamin Szymański podjął decyzję o sprowadzeniu z Rzymu do katedry w Janowie Podlaskim relikwii św. Wiktora, męczennika z III wieku chrześcijaństwa. W organizację całego przedsięwzięcia biskup zaangażował zarówno świeckich jak i duchownych. Nie odbyło się jednak bez utrudnień ze strony caratu. Intencją tych precyzyjnie przygotowanych rekolekcji w drodze było dotarcie do jak najszerszej rzeszy diecezjan. Jeszcze przed pielgrzymką bardzo dokładnie ustalono strój obwiązujący wszystkich kapłanów oraz przygotowanie samej trasy pielgrzymkowej, łącznie z jej wymieceniem, ozdobieniem kwiatami i posypaniem piaskiem. Konferencje na pielgrzymkę przygotowało ośmiu utalentowanych kaznodziejów naszej diecezji według wyznaczonych tematów. Na tę okazję ułożono specjalną pieśń ku czci św. Wiktora O Chrystusowy, dzielny żołnierzu!. Ostatecznie pielgrzymka z relikwiami św. Wiktora wyruszyła z Warszawy z kościoła kapucynów do Janowa Podlaskiego 5 czerwca 1859 roku w asyście czterech biskupów. Na Mszy św. na wyjście pielgrzymki kazanie głosił z wielką mocą błogosławiony Honorat Koźmiński, rodem z Białej Podlaskiej. Uformowana kolumna pielgrzymki liczyła kilkanaście tysięcy wiernych. Porządek przemarszu obowiązywał do samego Janowa i pilnowała go konna żandarmeria. Na każdym z postojów biskupi na zmianę głosili Słowo Boże i bierzmowali. Proboszczowie byli odpowiedzialni za przygotowanie kościołów i postojów. Okoliczni kapłani spowiadali. Już 7 czerwca w miejscowości Mingosy koło Kałuszyna diecezjanie janowscy przejęli relikwie. Pielgrzymka zatrzymywała się w: Siedlcach, Zbuczynie, Międzyrzecu Podlaskim i Białej Podlaskiej. Już od Międzyrzeca w pielgrzymce masowo uczestniczyli unici. Jeden z urzędników carskich w swoim raporcie zeznał, że wszędzie porządek i spokojność były przestrzegane, żaden wypadek nie miał miejsca, a nawet jest rzeczą godną uwagi, że w tak wielkiej liczbie zebranych różnej klasy mieszkańców nie było głośnych rozmów, śmiechów, a co większa, żadnego pijanego człowieka. Pielgrzymka pieszo dotarła do Janowa Podlaskiego 11 czerwca, gdzie w niezwykle uroczysty sposób relikwie św. Wiktora zostały złożone w bocznym ołtarzu katedry janowskiej przy śpiewie Te Deum. Uroczystości misyjne trwały aż do 19 czerwca. Łącznie ocenia się, że wzięło w nich udział około 100 tysięcy wiernych dwóch obrządków. Biskupi wybierzmowali 4314 osób. Na pamiątkę pielgrzymi otrzymywali specjalnie przygotowane medaliki ze św. Wiktorem męczennikiem. Liczny udział unitów w tej pielgrzymce i całych uroczystościach stanowczo zaniepokoił rząd carski.
Biskup Szymański znany był również z pobożności maryjnej. Już na samym początku swego pasterzowania wprowadził nabożeństwo majowe oraz zalecił rozpowszechnianie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w każdym podlaskim domu. Niedługo potem nasiliły się prześladowania diecezjan. W ich obronie biskup Beniamin skierował list do gubernatora carskiego: Przesłany w dniu 17 grudnia 1861 roku raport proboszcza parafii Garwolin napełnił duszę moją ciężką boleścią. W raporcie tym donosi proboszcz, że młody dowódca 5-tej sotni dońskiego kozackiego 18 pułku, stojący w mieście Garwolinie, dopatrzywszy się zapewne w obrazach Matki Bożej Częstochowskiej jakiegoś politycznego zamiaru, polecił burmistrzowi, aby je z domów zdjąć rozkazał, księży zaś obiecał aresztować, jeśli rozkazom jego zadość się nie stanie. Powolny rozkazom dowódcy burmistrz wysłał policjanta, który mu wszakże od wszystkich mieszkańców jednozgodną przyniósł odpowiedź, że obraz Matki Bożej tylko przemocą odjąć sobie pozwolą. Wówczas kozacy gwałtownie pozrzucali obrazy, a te, których dostać nie mogli, potłukli kijami, czy też szablami.
Za niemal dwa lata wybuchło powstanie styczniowe. Biskup Szymański podobnie jak i jego poprzednik biskup Gutkowski w postaniu listopadowym, nie wyparł się swojej ziemskiej Ojczyzny i walczących o jej wolność. Tym samym carskie represje skupiły się właśnie na nich. Z okazji 50 - lecia swojego kapłaństwa w 1866 roku biskup Beniamin podjął decyzję o pielgrzymce dziękczynnej na Jasną Górę. Rząd carski stanowczo się na to nie zgodził i już 12 sierpnia 1867 roku aresztowano biskupa Beniamina. Po kilku miesiącach zmarł. Nasza Diecezja została skasowana i na ponad 50 lat pozbawiona pasterza.
Jednak w tym tragicznym czasie prześladowań unitów „nielegalne” pielgrzymki i praktyki religijne stały się nadzwyczajnym świadectwem wiary naszych przodków. Naoczny świadek - Władysław Reymont napisał: Po krótkim odpoczynku i po przybyciu paru księży, najdziwaczniej poprzebieranych, rozpoczęła się właściwa praca misyjna. I cały dzień ołtarz jarzył się zapalonymi świecami, cały dzień oblegały go tłumy rozmodlonych ludzi i cały dzień, prawie bez przystanku, księża nauczali, słuchali spowiedzi, komunikowali, dawali śluby i chrzcili. Byli tacy, którzy dwadzieścia mil przyszli, przekradając się lasami, jak wilki. Byli tacy, których chrzczono, dawano im śluby i zarazem chrzczono ich dzieci. Byli tacy dorośli, żonaci, dzietni, którzy po raz pierwszy w życiu widzieli Mszę św. Byli i tacy, a takich znajdowało się najwięcej, którzy za każdą Mszę wysłuchaną, za każdą spowiedź, za ochrzczenie każdego dziecka, za wzięcie ślubu, za polski pacierz i za polską książkę brali kije, płacili kary i całe miesiące przesiedzieli w więzieniach. A jednak wszyscy przetrwali! Cisi, prości, spokojni, wierni, a niezłomni i niezwyciężeni… Są jak skała, w którą przez czterdzieści lat biły całe huragany piorunów i ich nie zmogły.
Jeszcze podczas trwających prześladowań na początku XX wieku podjęto decyzję o zorganizowaniu pielgrzymki do Rzymu. Miała ona jako cel powiadomić Ojca Świętego o okrucieństwie rosyjskim i męczeństwie unitów. Zabrano 65 tyś. podpisów. Pielgrzymka składająca się 54 osób dotarła do Rzymu i została przyjęta przez papieża 3 maja 1904 roku. Wywarła potężne wrażenie także na państwach europejskich, obnażając oblicze imperializmu rosyjskiego. W Rzymie zmarł jeden z uczestników pielgrzymki – Andrzej Błyskosz, pochodzący ze wsi Dołhobrody. Innym z pielgrzymów był Maksym Kosk z Orchówka koło Włodawy. Wysiłek pielgrzymów nie poszedł na marne. Po przegranej wojnie z Japonią, 30 kwietnia 1905 roku car Mikołaj II wydał ukaz, zwracający swoim poddanym wolność religijną.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku i obronieniu jej granic w 1920 roku, nasza Diecezja na nowo odbudowywała swoje struktury. By jednak móc pielgrzymować do diecezjalnych sanktuariów należało je z powrotem przywrócić katolickiej formie. Od 1874 roku zarówno Leśna Podlaska jak i Kodeń zostały zamienione na cerkwie prawosławne a cudowne wizerunki Matki Bożej zostały wywiezione. Po ich odnalezieniu, nowy biskup naszej Diecezji Henryk Przeździecki podjął decyzje o zorganizowaniu dwóch uroczystych pielgrzymek, podczas których miał nastąpić długo oczekiwany powrót Matki Bożej z wygnania. Działo się to 90 lat temu:
Kościół św. Anny w Kodniu został odebrany katolikom już w 1865 roku i zamieniony na cerkiew prawosławną. Dziesięć lat później w 1875 roku władze carskie zabrały i wywiozły cudowny obraz Matki Bożej Kodeńskiej na Jasną Górę. Chodziło o to, aby rozdzielić możliwie daleko Matkę od tęskniących dzieci. Przez ponad pół wieku cudowny obraz przebywał w kaplicy serca Pana Jezusa w Bazylice Jasnogórskiej – do dziś znajduje się tam pamiątkowa tablica. Również do dziś w Wieczerniku na Jasnej Górze znajduje się kopia obrazu Matki Bożej Kodeńskiej.
Po wielu staraniach biskup Przeździecki odzyskał obraz z Jasnej Góry i w grudniu 1926 roku przywiózł go do Warszawy. Tam obraz został poddany gruntownej renowacji. Z Jasnej Góry trafił do warszawskiej katedry, gdzie gromadził tłumy wiernych. Przez pewien czas znajdował się w kaplicy Zamku Królewskiego. W tym samym czasie biskup powierzył Misjonarzom Oblatom Maryi Niepokalanej przygotowanie Kodnia na powrót swej Matki. W nocy z 4 na 5 lipca 1927 roku przewieziono obraz kodeński do Siedlec. Zanim rozpoczęto pielgrzymkę przeprowadzono w Siedlcach misje święte. Tak przygotowani diecezjanie 17 sierpnia 1927 roku wyruszyli w tryumfalną pielgrzymkę z cudownym obrazem do Kodnia. Pielgrzymkę prowadził sam biskup Przeździecki idąc całą trasę pieszo. Po drodze entuzjazm wiernych był niebywały. W pielgrzymce czynny udział wzięli: Batalion 39 Pułku Piechoty z dowódcą na czele, bateria artylerii z Twierdzy brzeskiej, banderia konna, straż pożarna i orkiestra 35 Pułku Piechoty. Jako Królowa Podlasia wieziona była na powozie zaprzężonym w sześć siwych koni. Na trasie tej niecodziennej pielgrzymki zatrzymano się w Zbuczynie, Krzesku, Międzyrzecu Podlaskim, Białej Podlaskiej, Horbowie i Terespolu. W taki oto sposób w godzinach wieczornych 3 września 1927 roku Matka Boża Kodeńska po 52 latach wygnania wkroczyła do sapieżyńskiego Kodnia. Rozpoczęło się całonocne czuwanie pielgrzymów przy obrazie. Na drugi dzień, na główne uroczystości 4 września 1927 roku do Kodnia przybył z metropolita Krakowa potomek kodeńskich fundatorów - Adam Kardynał Sapieha. Honorowy patronat nad uroczystościami objęli: prezydent Polski Ignacy Mościcki, marszałek Józef Piłsudski i parlamentarzyści. Całość uroczystości transmitowało Polskie Radio. Kardynał Sapieha celebrował Eucharystię na rynku kodeńskim, podczas której udekorował najwyższym odznaczeniem papieskim – medalem „Pro Ecclesia et Pontifice” – 31 bohaterskich unitów krwawo prześladowanych za wiarę. Następnie cudowny obraz Matki Bożej Kodeńskiej intronizowano w sanktuarium w głównym ołtarzu.
Z kolei Matka Boża Leśniańska powracała z Łomży, gdzie towarzyszyła do samej śmierci w 1868 roku biskupowi Beniaminowi Szymańskiemu. O tym fakcie nikt nie wiedział. Nawet mniszki prawosławne mieszkające w Leśnej były przekonane, że posiadają oryginał cudownego wizerunku. Dopiero w 1926 roku okazało się, że uciekające prawosławne zakonnice zabrały ze sobą kopię, którą przewidujący biskup Szymański zdołał podmienić w ostatniej chwili przed wywiezieniem.
Kiedy sprawa się wyjaśniła odnowiono obraz w Warszawie i 16 września przewieziono go do siedleckiej katedry. Dnia 22 września 1927 roku wyruszyła pieszo z Siedlec uroczysta pielgrzymka około 30 tyś. osób z biskupami: Henrykiem Przeździeckim i Czesławem Sokołowskim na czele. Wzięli w niej udział mieszkańcy Siedlec, orkiestra wojskowa, delegacje urzędów, wojsko, szkoły, stowarzyszenia i związki. Powiewały sztandary, a na tle czerwieni feretronu płynął spokojnie i majestatycznie cudowny obraz Świętej Wygnanki. Słowo Boże głosili ojcowie paulini, do spowiedzi ustawiały się kolejki wiernych. Księża biskupi, ojcowie paulini, a także dwóch posłów na Sejm prowadzili pielgrzymkę przez Starą Wieś, Łosice, Kornicę i Bukowce do samej Leśnej. Po drodze odprawiano Mszę św. i głoszono Słowo Boże. Wszędzie z radością czekano na pielgrzymów prowadzących Matkę. Już od kaplicy w Bukowcach na obraz czekał 34. Batalion Wojska Polskiego z Białej Podlaskiej z orkiestrą, strażacy z Sitnika, banderia konna i nauczyciele z Seminarium Nauczycielskiego z Leśnej. Po trzech dniach pielgrzymowania 25 września 1927 roku Matka Boża Leśniańska dotarła w tryumfalnej pielgrzymce do swej leśniańskiej stolicy. Po 60-ciu latach nieobecności została przyniesiona przez swe stęsknione dzieci. Na uroczystości przybyli także obecni duchowni uniccy. Podczas odczytywania dekretu biskupa powierzającego na nowo sanktuarium ojcom paulinom, strzelano z armat ustawionych na placu przy kościele. Obraz wniesiono przy gromkim śpiewie Boże, coś Polskę.
Niestety, wybuch drugiej wojny światowej, okres stalinizmu i komunizmu zablokowały na długie lata ruch pielgrzymkowy nie tylko w wymiarze narodowym ale i diecezjalnym.
Opracował
Ks Maciej Majek
 
 
 
 

Kierownictwo

Komentarze dodaj
podpis:

komentarz:


Ważniejsze wiadomości:
Strona wykorzystuje pliki cookie do prawidłowego działania. W twojej przeglądarce możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookie.ok
banerbaner
img
Regulamin2007-03-15 10:20:40
img
ABC Pielgrzyma2012-07-31 21:21:49
img
Mały poradnik pielgrzyma2018-06-01 13:08:40
Brak wiadomości z ostatnich 90 dni
Ostatnie zdjęcia
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
Odwiedziło nas:
02053300
do wyjscia 43PPP:
timer