1 2017-08-12 17:12:50Pielgrzymowanie duchowe
CODZIENNY BIULETYN INFORMACYJNY
XXXVII PIESZEJ PIELGRZYMKI PODLASKIEJ NA JASNĄ GÓRĘ
12 sierpnia 2017 r.
 
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
 
  1. Dzisiaj przebyliśmy etap z Żelisławic i Żelisławiczek do Przyrowa, długości 35 km oraz z Czarncy do Zarębic i Stanisławówki, długości 35 km, przechodząc przez parafie: Secemin, Koniecpol, Św. Anna. Nocujemy na terenie parafii Przyrów.
  2. Baza znajduje się w sali przy kościele w Przyrowie.
  3. Punkt medyczny znajduje się w Przyrowie w sali przy kościele.
  4. Kuchnia znajduje się: przy remizie (w tzw. brzóskach)
  5. W ostatnich dniach dołączyło do nas wielu Gości, którzy pozostaną z nami do końca Pielgrzymki. Przypominamy o obowiązku zapisania się u Księdza Przewodnika Grupy, uszanowania religijno – pokutnego charakteru Pielgrzymki i przestrzegania jej Regulaminu. Osoby dojeżdżające prosimy, by nie utrudniały Pielgrzymce przemarszu i nie towarzyszyły samochodami idącym Pielgrzymom. Prosimy także, aby przyjeżdżając wcześniej, nie zajmowały sobie kwater w Mirowie, a także – by odpowiednio zachowały się na polu namiotowym, aby potem – z powodu niewłaściwego zachowania – miejsce to nie zostało w przyszłości nieudostępnione Pielgrzymce.
  6. Dzisiaj na godz. 19.30 zapraszamy wszystkich Alumnów posługujących w Pielgrzymce, na spotkanie w sprawie asysty w Mirowie. Prosimy o niezawodne przybycie!
  7. Apel w kościele w Przyrowie dla grup nocujących w sąsiedztwie kościoła prowadzi Grupa 1, pozostałe Grupy na polach namiotowych.
  8. Do celu naszego pielgrzymowania – Jasnej Góry pozostał już tylko jeden dzień. Jest to ostatnia szansa, by zastanowić się, co nowego wnoszą te „rekolekcje w drodze” w moje duchowe życie, czy jestem już pojednany z Bogiem i ludźmi, czy przyjmuję Chrystusa do swego serca w Komunii Świętej? Czy doświadczając Bożego miłosierdzia potrafię okazywać miłość miłosierną bratu i siostrze? Czy już podjąłem jakieś konkretne postanowienie z tych rekolekcji? Módlmy się za siebie nawzajem o trwałe owoce Pielgrzymki w codziennym życiu, szczególnie – módlmy się za tych, którzy jeszcze odwlekają sakramentalne pojednanie z Jezusem.
  9. Jutro :
    kolumna siedlecka:
    - wstanie o godz. 3.45, śniadanie, sprawne składanie bagaży (gr. 9d o godz. 3.44);
    - wymarsz o godz. 4.30, prowadzi Grupa 1.
    kolumna bialska:
    - wstanie o godz. 4.15, śniadanie, sprawne składanie bagaży; 
    - wymarsz o godz. 5.00, prowadzi Grupa 10a
    Obie kolumny idą razem, rotacja Grup na odpoczynkach – w obrębie kolumn: w miejsce wstających Grup kolumny siedleckiej siadają Grupy kolumny bialskiej. Chcemy w ten sposób uprzedzić na trasie idącą tym samym szlakiem Pielgrzymkę Łomżyńską i wcześniej wejść do Mirowa, aby odpocząć przed Mszą Świętą.
  10. Szczególnym momentem jutrzejszego dnia jest nasze przeżycie wspólnoty w Lasku Pojednania. Uwielbiać będziemy Boga za Jego miłość. Przepraszać będziemy za ludzkie ułomności osłabiające naszą miłość do Boga i do drugiego człowieka, a także – dziękować Bogu za ducha wspólnoty pielgrzymkowej. Niech rachunek sumienia, którego dokonamy i doświadczenie ducha braterskiej jedności, będą dla nas impulsem do dalszej, popielgrzymkowej, systematycznej pracy nad sobą.
  11. Msza Święta o godz. 18.00 w Mirowie. Mszy Świętej przewodniczy Ks. Bp Kazimierz Gurda, Biskup Siedlecki, koncelebrować będą oraz kapłani posługujący w pielgrzymce. Homilię tradycyjnie wygłosi Abp Stanisław Nowak. Zespoły Muzyczne i Ministranci z wszystkich Grup gromadzą się o godz. 17.00 w celu przygotowania celebry.
  12. Bezpośrednio po Mszy św. w Mirowie zapraszamy wszystkich muzycznych wraz ze swoimi instrumentami oraz wszystkich Pątników na SAKROSONG - wielkie dziękczynienie i uwielbienie Pana Boga za 200 lat naszej diecezji, za dar tegorocznego pielgrzymowania. Niech gorąca modlitwa, śpiew i taniec dotrą przed Boży Tron przez wstawiennictwo naszej Matki i Królowej.
  13. Dyżury na jutro:
    - służba czystości – Grupy 7c, 9d, 15a, 16.
  14. Kuchnia prosi o zwrot wszystkich baniek na zupę i chochelek (czystych!!!) dziś do godz. 22.00.
 
 
ROZWAŻANIE NA 13 VIII
 
MARYJA JAKO KOBIETA ORĘDUJĄCA – J 2,1-11
 
Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą!» I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. 
Kiedy czytamy historię Jezusa i Maryi, mówiącą o ich wspólnej obecności podczas wesela w Kanie Galilejskiej, zapewne rodzi się w nas wiele pytań o ten pierwszy cud, lub inaczej mówiąc, pierwszy znak jaki uczynił Chrystus w swej publicznej działalności. Nie można jednak rozpatrywać tego zagadnienia z pominięciem osoby Matki Bożej. Możemy bowiem przypuszczać, że gdyby Maryja nie została zaproszona na to wesele, jego losy potoczyłyby się zdecydowanie inaczej. To właśnie Ona, nadała sprawie inny bieg. Przyjrzyjmy się uważnie tej scenie.
Maryja otrzymuje zaproszenie na wesele do Kany Galilejskiej, czyli do miasta położonego 14 km na północ od Jej rodzinnego Nazaretu. Należy sądzić, że właśnie tam żyła bliska rodzina Maryi, jacyś jej kuzyni czy krewni. Z racji na bliską odległość Maryja otrzymuje zaproszenie, z zapewne koniecznością pomocy w zorganizowaniu weselnego przyjęcia. Był to normalny zwyczaj, który jeszcze niedawno funkcjonował na podobnych zasadach również w Polsce. Z czasem został wyparty przez sale weselne i organizacje w pełni zajmujące się kompleksową organizacją przyjęć weselnych. Ale wtedy taka możliwość nie istniała. Maryja zatem udaje się do Kany, aby pomóc w organizacji przyjęcia. Wesele się rozpoczyna. Goście bawią się zapewne całkiem nieźle. Jest sympatyczny klimat. Wino spożywane jest dość chętnie, zwłaszcza w tamtejszej kulturze, traktującej wino, jako napój rozweselający serce człowieka. A gdzie ma być wesoło, jak nie na weselu? Na to przyjęcie wraz z Maryją zostaje zaproszony również Jej Syn, a z Nim dwunastu apostołów. Jeśli początkowo, grupa ta nie była brana pod uwagę, być może dlatego dość szybko zabrakło wina. Być może organizatorzy wesela nie spodziewali się, że Jezus, Syn Maryi, ma zgromadzonych wokół siebie swoich dwunastu uczniów. A to zmienia postać rzeczy w konieczności przygotowań wesela.
Maryja bardzo szybko orientuje się, że gospodarzom skończyło się wino. Brak wina na uczcie weselnej nie świadczy dobrze o organizatorach przyjęcia. Jest to powód do wstydu, a nawet jest to forma społecznej kompromitacji, godna wyśmiania nieumiejętności organizacyjnych. Nie byłby to dobry start na drodze małżeńskiego życia. Ta etykieta nieporadności zostałaby przy młodych do końca ich dni. Widząc tę niewygodną, a raczej niebezpieczną dla ludzkiej opinii sytuację, Maryja jako pierwsza podejmuje interwencję. Kieruje do swego Syna cztery krótkie słowa: „Nie mają już wina!” Ten prosty komunikat jest dla Jezusa w pełni zrozumiały. Maryja prosi Go o pomoc w rozwiązaniu weselnego problemu braku trunku.
Co możemy powiedzieć o Maryi na tym etapie? Mianowicie to, że jest Ona kobietą o bardzo analizującym spojrzeniu, o bardzo czułym sercu, zatroskanym na potrzeby innych, wyczuwającym braki i społeczne potrzeby. Kiedy słyszymy dość dziwną odpowiedź Jezusa: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?”, możemy ulec wielkiemu zdziwieniu, dlaczego w ten sposób Boży Syn odpowiada swej ziemskiej Matce? Czyżby Jej nie uznawał lub nie tolerował, czy nie chciał, aby kobieta wydawała dojrzałemu mężczyźnie jakiekolwiek polecenia? A może Jezusowi po prostu nie chciało się ujawniać tego kim jest, jakie jest Jego prawdziwe pochodzenie? Dlatego mówi On, że nie nadeszła jeszcze Jego godzina.
Owa „godzina Jezusa” to moment szczególny, na który wszyscy czekamy. To moment śmierci Jezusa, dla naszego zbawienia. To jest ów „Kairos”, czas męki, śmierci i zmartwychwstania. Owszem, on jeszcze nie nadszedł, to jeszcze nie ta godzina, nie ta pora, nie ten moment. Ale interwencja o którą prosi Maryja, może niejako rozpocząć oficjalne odliczanie czasu do tej jednej, najważniejszej w świecie „godziny Jezusa”. Maryja jest świadoma, iż Bóg Ojciec nieustannie kontynuuje swoje dzieło zbawcze, swój plan, swój zamiar wobec człowieka, a czyni to właśnie poprzez wstawiennictwo Jezusa, za Jego przyczyną.
Zapewne dlatego, Maryja, mając do Jezusa całkowite zaufanie, znając jego również wrażliwe i kochające serce, które sama przez lata kształtowała, jako dobra Matka, nie boi się wydać weselnym sługom kolejnego komunikatu, pełnego zdecydowania, a wręcz duchowej pewności. Brzmi on bardzo krótko: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.” Maryja, niejako wymusza na Jezusie podjęcie działania, określoną reakcję. Warto pamiętać, że Jezus wcale nie musiał posłuchać się swej Matki. Jednak ogromna empatia, czyli pozytywna wrażliwość na los drugiego, nie pozwalają Mu zachować się inaczej. Przeciwnie, Jezus potrzebował takiego momentu, aby uczynić cud, uczynić znak swej odmienności. Nie chodziło absolutnie o rozgłos, ale o to, aby jeszcze bardziej zainteresować chodzących z Nim uczniów, swoją boską legitymacją. A miał być nią właśnie ów pierwszy cud. Przecież nie planowany, ale jakże konieczny dla rozpoczęcia swej publicznej działalności.
Maryja zatem udziela sługom bardzo konkretnych wskazówek: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.” Takie zachowanie Maryi oznacza, iż ma Ona jako Matka całkowite przekonanie o boskim pochodzeniu owocu swego łona. Jezus podobnie, nie dyskutując ze sługami, nakazuje uzupełnić wodą znajdujące się w sali weselnej stągwie kamienne, które pierwotnie miały służyć jako zbiorniki do oczyszczenia sali weselnej. Kiedy są już pełne po brzegi pada drugi nakaz: „zaczerpnijcie z nich i zanieście teraz staroście weselnemu”. Ryzyko, jakie podjęli słudzy, było na granicy rozsądku i wiary. Przecież przed chwilą była w nich woda. Czyżby wodą mieli poczęstować starostę weselnego? Nie obawiali się, że za próbę jego ośmieszenia zostaną srogo ukarani? A jednak zawierzyli słowom Jezusa. Okazało się to dla nich bardzo pozytywne, ponieważ tak wybornego wina, starosta weselny nie kosztował od dawna. Dla nas, jako uczniów Jezusa, to wskazówka na to, iż to co wnosi chrześcijanin w życie tego świata, o ile jest to zgodne z wolą Pana, to jest to dar najcenniejszy, najwyborniejszy, najpożywniejszy, najlepszy. To co tobie może wydawać się błahostką lub czymś nierealnym, to dla drugiego, może być powodem do ogromnej radości. Ważne, by to co czynię, czynić z miłości do Jezusa i w posłuszeństwie Jego słowu.
Zauważmy również, że Jezus czyniąc cud przemiany wody w wino, nie żałuje swej łaski. Jest w niej bardzo hojny. Stągiew kamienna mogła pomieścić bowiem nawet do 120 litrów wody. Jeśli przemnożymy to razy sześć ich sztuk, to otrzymujemy 720 litrów wybornego wina, o porywającym aromacie i wytwornym bukiecie smaku. Jezus jeśli daje łaskę, to jest to coś szczególnego, coś wyszukanego, coś niesamowitego. Taki jest Jezus. Potrafi zamienić tak zwaną szarą codzienność na wytworne życie w radości, miłości i pokoju, jak zamienił zwykłą wodę w wino. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Jezus chce wykorzystać proste źródła, aby uczynić rzeczy wielkie i porywające. Pytanie: czy dostanie na to zgodę w twoim życiu? Czy nie zablokujesz mu swoim oporem woli możliwości działania w tobie, zwykłym, prostym człowieku.
Maryja, która zaufała Bogu od samego początku i zaufała na sto procent, nie miała najmniejszych wątpliwości, iż sprawy trudne, krępujące, czyli takie, które odbierają nam radość życia i mogą stać się przyczyną naszego ośmieszenia, najlepiej jest zawierzyć Chrystusowi. Dlatego uczy nas Ona otwartości do Bożego prowadzenia, do Bożej Opatrzności, do Bożej Miłości. Uczy powierzania Mu tego z czym sobie nie radzisz.
Dziś stajemy na Jasnej Górze. To kres naszej pielgrzymki. Stajemy w kaplicy cudownego obrazu, który w tym roku przeżywa trzechsetną rocznicę koronacji papieskimi koronami. To również piękny jubileusz! Zapewne jest to rok szczególnej łaski. Dlatego zachęcam Was, bracia i siostry, abyście w domu naszej Królowej, w tej polskiej Kanie Galilejskiej, powierzyli Maryi wszystko to co dla was trudne, to z czym sobie nie radzicie, co jest powodem waszego wstydu, skrępowania, co jest powodem waszego ośmieszenia w świecie. Oddajcie i zawierzcie to Maryi. Spotkajcie się z Nią choć na chwilę swoim wzrokiem. Jej czułe spojrzenie, jak w Kanie, tak i dziś w Częstochowie dostrzeże wasze potrzeby. Pozwól Maryi spojrzeć sobie głęboko w oczy, głęboko w serce, aby mogła powiedzieć Jezusowi o twojej sytuacji, aby mogła po raz kolejny poprosić w niezawodny sposób swego Syna, tym razem mówiąc o twoim braku, o tym, czego tobie szczególnie potrzeba.
Podziękuj dziś w osobistej modlitwie również samemu Bogu za wszystkie dary i łaski otrzymane do tej pory w ciągu całego swego życia, a zapewne masz za co dziękować. Wyśpiewaj w swym sercu radosne Magnificat: Wielbi dusza moja Pana! Niechaj to powierzenie się Maryi i Jezusowi obfituje w twoim życiu wszelkimi potrzebnymi łaskami. Niechaj będzie to spotkanie pełne cudu przemiany tego co proste, na to, co niezwykłe. Tego co doczesne, na to, co wieczne. Tego co przyziemne, na to, co górnolotne. Tego co jest brzydotą grzechu, na to co piękne, na życie w łasce Bożej! Niech tak się stanie! Amen! Amen! Amen!
 
 
KONFERENCJA NA 13 VIII
 
GŁOSIĆ CHRYSTUSA WRAZ Z MARYJĄ
 
Zadanie, które zawiera hasło roku w naszej diecezji, dał nam Chrystus: „oto ja was posyłam”. Posyłał nie tylko 12 apostołów, ale też innych 70 uczniów, aby nauczali, niosąc światło prawdy. Najpierw trzeba dobrze zrozumieć skąd ma wypływać głoszenie. W Mt 9, 35-38 znajdujemy same korzenie wyboru i misji ucznia. Jezus zwraca wyraźną uwagę na siebie, na własną osobę. Tym korzeniem jest sama osoba Jezusa. To w niej jest zakorzeniona osobowość ucznia, tego który jest posłany. Jezus przekazując mi misję, przekazuje SIEBIE. To jest istota posłania. Zanim Jezus posłał uczniów najpierw przywołał ich do siebie, aby Mu towarzyszyli. Przywołanie ma ścisły związek z Jego osobą. A więc misja w życiu ucznia rozpoczyna się od przylgnięcia do osoby Jezusa. Maryja jest najdoskonalszą uczennicą swego Syna, a zarazem naszą Matką. Uczy nas i prowadzi do doskonałej więzi z Chrystusem. Pomaga nam by cechy Jej Syna stały się naszymi. Jakie to cechy?
   1. Jezus widząc tłumy litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni jak owce nie mające pasterza. Maryja pomaga nam przejąć to głębokie wzruszenie, tę zdolność do głębokiego współodczuwania z ludźmi do których nas posyła Jej syn.
   2. Uczniowie mają stać się rozsądni jak węże i prości jak gołębie, czyli nieskazitelni, czyści, a nie dwuznaczni, wolni od zła. Maryja pomaga nam ukształtować taką postawę – autentycznego głosiciela. Św. Franciszek z Asyżu miał widzenie, jak jego współbracia próbowali wejść do nieba po czerwonej, bardzo stromej drabinie. Wszedłszy na kilka szczebli spadali. Chrystus pokazał Franciszkowi inną białą drabinę, o pochyłości znacznie łagodniejszej, a na jej szczycie stała Matka Boża. Usłyszał: „zaleć twoim współbraciom, by wstępowali drabiną mojej Matki”. Postęp w rozwoju duchowym z Maryją jest bezpieczniejszy. Nie traci się łatwo osiągniętej doskonałości. Wg psychologii to Ojciec wychowuje, a matka pielęgnuje. Tzn. swoją miłością zabezpiecza przed cofaniem się w rozwoju.
Misja jest łaską, która rodzi się z osobowej więzi, z miłosiernym, współodczuwającym Jezusem, z więzi z Jego sercem. Nie jest czymś przedmiotowym, jest głęboko podmiotowa, dotyczy osób, których życie jest wieczne. Jaka będzie wieczność zależy od wyboru Jezusa na swego Pana. Chrystus przestrzega, że może to być wieczność bez Boga. Kto się z Nim nie zaprzyjaźni może usłyszeć „nie znam cię”. Dlatego mamy nastawać w porę i nie w porę, wykazać błąd jak mówi św. Paweł (2Tm 4, 1-5). Podejmując tą misję z Maryją, która jako kobieta kieruje się bardziej sercem pomaga nam topić lody ludzkich serc.
Posługa rodzi trudności, jest wysiłkiem, kosztuje. Może nawet prowadzić do cierpienia. W tym świecie, w którym żyjemy, w świecie człowieka lansowanego jako człowieka sukcesu, pojawia się pokusa tryumfalizmu, szybkich osiągnięć. Ma ona dziś szczególne środowisko dla wzrastania. My mamy rozbudzać w sobie pragnienie wielkości, którą da Bóg, a która jest nieutracalna, wiecznej nagrody życia z Nim na wieki. Maryja nie pozwoli nam uciec spod krzyża, sama potrafiła wiernie do końca przy nim wytrwać. Ma doświadczenie. Za dobro trzeba zapłacić pewną cenę, ale za zło płaci się cenę o wiele większą, nawet cenę swojej duszy.
Uczeń ma głosić ufnie, nie pytać dlaczego trudności. Jezus też nie otrzymał odpowiedzi w agonii na pytanie: „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?”, ale najważniejszym pytaniem w wierze jest: kto mnie posyła? Chrystus dał nam przykład ufności do końca. „W twoje ręce powierzam ducha mego”- wołał z krzyża.
Głosząc słowem i przykładem życia, powierzajmy się Temu, który nas posyła. On wie czego nam potrzeba. Bez Jego woli włos z głowy nam nie spadnie. I weźmy ze sobą Tą, która jest skarbnicą łask oraz „twierdzą warowną” w obliczu zła, nigdy nie zdobytą przez pokusę, a tak skuteczną w rozszerzaniu Królestwa Bożego.
Kim jest Maryja?
Przeżywając 100 rocznicę objawień w Fatimie sięgnijmy do orędzia, które przekazała siostra Łucja. Jej misją było wypełnienie woli Jezusa, aby ludzie poznali Maryję i pokochali. Chciałby ustanowić na świecie nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Objawienie z lipca mówi, że Bóg, chce ratować ludzi poprzez rozpowszechnienie na świecie kultu Niepokalanego Serca Maryi. Dzięki niemu wielu ludzi zostanie uratowanych od piekła. Wolą Boga jest wynagradzanie Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty miesiąca. Obejmuje ono:
  1. spowiedź z intencją wynagrodzenia za grzechy popełnione przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi. Można także skorzystać z łaski sakramentu pojednania wcześniej, byleby w tym dniu być w stanie łask uświęcającej, bz grzech ciężkiego;
  2. przyjęcie Komunii Św. w pięć pierwszych sobót miesiąca w powyższej intencji;
  3. odmówienie pięciu tajemnic różańcowych
4.
Św. Ludwik przypomina, że „Maryję nie dosyć dotąd sławiono, nie dość wychwalano, czczono, kochano! Nie dość Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa!” Nadzieja jest w Fatimie, gdzie Maryja przypomina, że jej Niepokalane Serce zatryumfuje, czyli będzie poznane, czczone i kochane. Św. Ludwik de Montfort mówi dalej, że: „objawi się Ona (Maryja) w owych czasach ostatnich. Tak jak Maryja, dała Chrystusa po raz pierwszy światu i również po raz drugi Go światu ukaże. Zajaśnieje mocą przeciw nieprzyjaciołom Boga”. Siostra Łucja przekazała, że Bóg pragnie stworzyć wraz z czcicielami Niepokalanego Serca Maryi nowe pokolenie, czerpiące moc z Niepokalanego Serca Maryi. Tak jak w Starym Testamencie Bóg obiecał że zawsze wysłucha modlitw w miejscu Najświętszym, w którym była Arka Przymierza, tak w Nowym Przymierzu tą Arką jest Maryja. Ona jest rajem dla Boga, który w niej zamieszkał. W Jej sercu Bóg złożył niezwykłe łaski, które ona rozdziela swoim czcicielom. To pokolenie – mówiła siostra Łucja przed śmiercią, będzie przeznaczone przez Boga do zmiażdżenia węża piekielnego.
To są echa słów św. Ludwika de Montfort, który opisuje wizję walki ostatecznej między niewiastą obleczoną w słońce, a smokiem, który wyjdzie z czeluści piekielnej, by stoczyć ostatnią walkę o Kościół i duszę każdego z nas. Św. Ludwik mówi, ze Duch św. wraz z Maryją stworzą sobie wielkich świętych, którzy świętością przewyższą innych świętych. Wielkie te dusze pełne łaski, gorliwości powołane będą do stawienia oporu nieprzyjaciołom Boga, którzy zadrżą przed nimi bo będą one płonęły niezwykłym nabożeństwem do Najświętszej Dziewicy. Słowem i przykładem porwą świadków prawdziwemu nabożeństwu do Matki Bożej. To Nowe pokolenie przeznaczone do zmiażdżenia szatana i tryumfu Niepokalanego Serca Maryi będzie miało kilka cech:
   1. niezwykła miłość i nabożeństwo di Matki Bożej
   2. posługiwanie w pełni mocy Ducha św
   3. będą lekceważeni przez wszystkich wielkich tego świata
   4. będą świadkami najświetniejszych zwycięstw Jezusa w czasach ostatnich
W zamian za zniesione cierpienie otrzymają niezwykłe łaski Boga, które im Maryja rozdawać będzie, z wielką obfitością. Będę wielcy w oczach Boga, wyniesieni ponad wszystkie stworzenia i piętą swej pokory razem z Maryją, zmiażdżą szatana i staną się sprawcami wielkiego tryumfu Królestwa Chrystusa.
Jaką tajemnicę nosi Maryja? Co jest powodem Jej wielkiej mocy przeciw złu?
Do Marii z Agredy Bóg mówi o Maryi: „Nie chciałem cudów tych objawić w początkach Kościoła, ponieważ kryją one w sobie tak wzniosłe tajemnice, że wierni zajęliby się ich roztrząsaniem zamiast rozszerzać i umacniać wiarę oraz głosić Ewangelię. W czasach, gdy przykazania oraz wiara we Wcielenie i Zbawienie zaledwie zapuściły korzenie w duszach ludu, nowe cudowne tajemnice mogłyby wywołać powątpiewanie i niedowierzanie. Dlatego też Słowo Wcielone powiedziało przy Wieczerzy do swoich uczniów: „jeszcze, wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze [tego] znieść nie możecie". Słowa te odnosiły się do całego świata, niezdolnego uwierzyć w tajemnice Matki, dopóki wiara w Syna była nie utwierdzona a przykazania nie ugruntowane”.
Maryja została ukryta, by ludzie z powodu jej czaru i piękna nie uznali Jej za boginię. Dionizy areopagita pisze, że gdyby go wiara nie pouczyła o prawdzie to uznał by ją za boginię. W czasach ostatnich Maryja zostanie objawiona przez Ducha św., gdy wiara w Jezusa została umocniona w sercach ludzi. Ona jest najpotężniejszym stworzeniem, wyniesionym ponad najpotężniejszych aniołów, dlatego szatan tak się Jej boi, bo ma nad nim władzę. Siostra Faustyna opisuje w Dzienniczku, że na sądzie Piłsudskiego zapadł wyrok – wieczne potępienie i w tym momencie stanęła przy Piłsudskim Matka Boża, zaczęła rozmawiać z Ojcem i wyrok został zmieniony na ciężki czyściec. Maryja ma moc nad zmianą odwiecznych wyroków Boga. (matka Piłsudskiego modliła się bardzo za syna, w mundur wszyła mu medalik Matki Bożej i on cały czas go nosił).
To pokolenie jest tak poranione, tak słabe, że nie jest ono w stanie naśladować wielkich świętych z poprzednich epok ascezą, pokutą i umartwieniem, dlatego dla nich jest przygotowana duchowość dziecięctwa Bożego ukrytego w Maryi!!! (nie tylko dziecięctwa, ale w Maryi). Każdy z nas słaby, poraniony może przyczynić się do zniszczenia dzieł szatana, jego potęgi na ziemi, zawierzając siebie Maryi. Oddając się Jej w niewolę możesz dokonywać rzeczy nieprawdopodobnych. To ona będzie mówiła przez ciebie, posługiwała się twoim ciałem, uprosi nieprawdopodobną moc Ducha św. do zdobywania serc ludzi, do których cię pośle.
Maksymilian- mówi, ze kapłan, ale można to powiedzieć o każdym człowieku, który nie ma szczególnego nabożeństwa do Maryi, będzie łowił ludzi na wędkę, a ten kto ma szczególną miłość do Maryi i nabożeństwo do niej, będzie łowił ludzi sieciami. Będzie charakteryzował się niesamowitą skutecznością w zdobywaniu dusz. Dlatego głosząc Chrystusa zawsze powierzajmy się Maryi, niech Ona ochroni nas swoim macierzyńskim płaszczem, by nasze apostolstwo było bardzo owocne i przyczyniało się do nawrócenia najbardziej zatwardziałych serc, a przykład życia umacniał wiarę tych, z którymi się spotkamy.
 
 
NOWENNA
 
DZIEŃ IX (13.08.2017)
 
Śpiew: Matko o twarzy czarnej
Ref. Matko o twarzy jak polska ziemia czarnej
Matko o twarzy jak polska ziemia znaczonej bliznami
Do serca Twego jak Syna nas przygarnij,
Królowo nasza, tarczo obronna, módl się za nami.
1. Próżno niejeden wróg wkładał zbroję,
By dzieci Twoje zniewolić, ojczyznę zabrać im.
Ty choć bez zbroi i bez oręża zawsze
Zwyciężasz, by wskazać, że pokój daje Syn.
2. Próżno pragnęli z serc Cię wyrzucić,
Pokój zakłócić, odebrać nadzieję – wiary znak.
Bo kto Cię, Matko, kochać nie umie,
Ten nie zrozumie, dlaczego przy Tobie trwamy tak.
3. Dziś wróg z ukrycia i bez pancerza
W serca uderza, nie pozwól, by zniszczył Boga w nas.
Matko, błagamy, w czas niespokojny
Broń nas od wojny, wierzymy – zwyciężysz jeszcze raz.
 
Bogurodzico Dziewico Maryjo,
nasza Matko i Królowo,
wyniesiona na wyżyny nieba.
Ty nieustannie otaczasz troską i miłością naród polski.
Prosimy, by jubileusz 300-lecia koronacji
Twojego Jasnogórskiego Wizerunku odnowił w każdym z nas
cześć i ufność wobec Boga, Ojca i Syna i Ducha Św.
Ty, Matko, jesteś nam wzorem zaufania
oraz uległego poddania się Jemu we wszystkim.
Niech nasze przemienione życie stanie się
żywym diamentem Twej korony wyniesienia i chwały.
Chcemy z naszymi duchowymi darami stanąć w bliskości Boga
i stać się świadkami Jego wielkiego miłosierdzia.
Pragniemy – odnowieni w wierze, nadziei i miłości,
żyjąc według zasad Ewangelii – razem z Tobą
uwielbiać Trójcę Przenajświętszą. Amen.
 
Z historii objawień fatimskich:
 
W nocy z 29 na 30 maja 1930 roku siostra Łucja Dos Santos przeżyła duchowe objawienie Pana Jezusa, podczas którego otrzymała następujące wyjaśnienie konieczności praktykowania pierwszych sobót miesiąca:
 
            „Córko moja, powód jest bardzo prosty: jest pięć rodzajów zniewag i bluźnierstw przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi:
  1. Bluźnierstwa przeciwko Niepokalanemu Poczęciu.
  2. Przeciw dziewictwu Matki Bożej.
  3. Przeciw Jej boskiemu macierzyństwu, przy równoczesnym sprzeciwie uznania Jej za matke rodzaju ludzkiego.
  4. Czyny tych, którzy usiłują publicznie wpoić w serca dzieci obojętność, pogardę, a nawet nienawiść do tej Matki Niepokalanej.
  5. Czyny tych, którzy profanują wizerunki Najświętszej Panny”.[1]
 
Fatimska Pani za Twoim wstawiennictwem polecamy Ojcu niebieskiemu wszystkich pątników zmierzających do Twojego jasnogórskiego tronu (zarówno w sposób fizyczny jak i duchowy). Przyjmij ich pielgrzymi trud:
 
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

 
Módlmy się:
 
„Stając dzisiaj przed Tobą, Matko Chrystusa, przed Twoim Niepokalanym Sercem, pragniemy wraz z całym Kościołem zjednoczyć się z ofiarą, którą z miłości do nas Syn Twój złożył z samego siebie Ojcu. […] O, Niepokalane Serce. Pomóż nam odeprzeć groźbę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach ludzi współczesnych, a którego nieobliczalne skutki ciążą już dziś nad naszym życiem i zdają zamykać drogi ku przyszłości.
            Od głodu i wojny, wybaw nas!
            Od wojny atomowej, od niewyobrażalnego samozniszczenia, od wszelkich wojen, wybaw nas!
            Od grzechów przeciw życiu człowieka od chwili poczęcia, wybaw nas!
            Od nienawiści i poniżenia godności Synów Bożych, wybaw nas!
            Od wszelkich niesprawiedliwości w życiu społecznym, narodowym i międzynarodowym, wybaw nas!
            Od pochopnego deptania przykazań Bożych, wybaw nas!
            Od prób zacierania w ludzkich sercach prawdy samego Boga, wybaw nas!
            Od utraty świadomości dobra i zła, wybaw nas!
            Od grzechów przeciw Duchowi Świętemu, wybaw nas!
            O Matko Chrystusa, przyjmij to wołanie brzemienne cierpieniem wszystkich ludzi! Brzemienne cierpieniem całych społeczeństw! Pomagaj nam zwyciężać mocą Ducha Świętego wszelki grzech: grzech człowieka i grzech świata, grzech w każdej jego postaci.
            Niech w dziejach świata ujawni się raz jeszcze nieskończona moc zbawcza Odkupienia: moc miłosiernej Miłości. Niech ona powstrzyma zło! Niech przemieni sumienia! Niech w Twoim Niepokalanym sercu ukaże się wszystkim światło nadziei”.
Amen
 
Śpiew: Idziesz z nami, Wędrowniczko
1. Idziesz z nami Wędrowniczko
Dajesz siłę i dajesz odwagę
W naszej drodze Przewodniczko
Tyś jak obłok ten świetlany
Ref. Prowadź Mario,
Prowadź nas do Jezusa.
2. Już od wieków nas prowadzisz
Strzeżesz wiary ludu swego, Pani
Z Tobą wróg nam nie zagraża
Z Tobą wszystko zwyciężymy
3. Niechaj zabrzmi hymn wspaniały
za Maryją Bogu Ojcu chwała, Alleluja
niech radosne: Alleluja, alleluja!
Śpiewa niebo i ziemia cała, alleluja.
Ref. Alleluja, alleluja.
 
[1] Tamże s. 85. 


Trwa wysyłanie...
podpis:

komentarz:

Podziel się:
GG
sledzik
Facebook

Ważniejsze wiadomości:
Strona wykorzystuje pliki cookie do prawidłowego działania. W twojej przeglądarce możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookie.ok
banerbaner
img
Regulamin2007-03-15 10:20:40
img
ABC Pielgrzyma2012-07-31 21:21:49

Pozdrawiam Pielgrzymów z gr. 9a. Pamiętam w modlitwie :-) s. Iwetta(2017-08-10 22:39:12)

Pozdrowionka dla wszystkich pielgrzymów! Zapraszam na dobre jedzonko, w czasie postoju w Parafii Samsonów. :-) Madzia(2017-08-07 00:14:52)

Serdeczne pozdrowienia dla grupy 15 a w szczegolnosci dla mamy Ani brata tobiasza i Zdzislawa bardzo was kochamy. Trwajcie w drodze do Matki Bozej Dominika(2017-08-06 16:03:09)

Pozdrowienia dla grupy 9B! Trwajcie na drodze do naszej Matki :) Powodzenia :* Staszek(2017-08-05 10:10:39)

pozdrowienia dla grupy 10a, prosimy o modlitwę, aby znalazła się osoba grająca na gitarze ? Wik(2017-07-25 09:16:20)

Pozdrawiam grupe 14 C. PatniczkaZ14C(2017-07-05 14:38:04)

Ostatnie zdjęcia
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
Odwiedziło nas:
01263754
do wyjscia 38PPP:
timer