1 2017-08-04 18:54:42Pielgrzymowanie duchowe
CODZIENNY BIULETYN INFORMACYJNY
XXXVII PIESZEJ PIELGRZYMKI PODLASKIEJ NA JASNĄ GÓRĘ
4 sierpnia 2017 r.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
  1. Dzisiaj przebyliśmy:
    kol. bialska: etap z Jeziorzan do Żyrzyna, długości 26 km. Grupy 14a, 14b, 14c pielgrzymowały z Woli Gułowskiej do Żyrzyna (26 km), Grupy 16 i 17 – z Sobieszyna do Osin (20 km).
    kol. siedlecka: etap do Dęblina: Gr. 1, 2, 3, 4, 5, 6, i 9a z Żelechowa długości 35 km. Grupy 7a, 7b, 7c i 9b pielgrzymowały z Maciejowic (27 km), Grupa 9d z Okrzei (30 km), zaś Grupa 9c – z Życzyna (20 km).
  2. Baza znajduje się w Dęblinie przy kościele Świętego Piusa V.
  3. Grupy kolumny bialskiej przygotowują apel na polach namiotowych.
    Grupy kolumny siedleckiej gromadzą się na apelu na swoich polach namiotowych, w kościele św. Piusa V – apel prowadzi gr. 1.
  4. Zewnętrznym świadectwem wyznawanej wiary jest nasze zachowanie w świątyni: poszanowaniu świętości tego miejsca sprzeciwiają się rozmowy i niewłaściwe zachowanie w kościele, niezależnie od tego, czy jest to Msza Święta, Apel czy prywatne nawiedzenie Najśw. Sakramentu. Nawet pomimo fizycznego zmęczenia, miejmy to na uwadze. Zachowajmy właściwą postawę!
  5. Przypominamy o zachowaniu odpowiedniego stroju zakrywającego kolana oraz ramiona, tudzież wszystko inne, co znajduje się pomiędzy nimi :) Zwróćmy także uwagę, by w trakcie drogi nie używać telefonu komórkowego. Warto może jeszcze raz przestudiować regulamin pielgrzymki …?
  6. Służba zdrowia bardzo prosi, aby każdego dnia zjeść śniadanie, w trakcie drogi pić odpowiednie ilości wody i nie zapominać o nakryciu głowy.
  7. Tradycją naszej Pielgrzymki jest, iż wszystkie Zespoły Muzyczne uczestniczą w oprawie liturgicznej Mszy Świętej. Do obowiązków Grupy dyżurnej należy przewodniczenie śpiewom całej ekipy muzycznej, przygotowanie lektora, kantora, psalmu responsoryjnego, wezwań modlitwy wiernych. Zespoły Muzyczne wszystkich Grup – nie tylko z Grupy dyżurnej – gromadzą się 15 minut przed rozpoczęciem Mszy Świętej, w miejscu celebry.
  8. Od jutra będzie już funkcjonowało nasze Zaopatrzenie Pielgrzymkowe.
  9. W dniu dzisiejszym w kolumnie bialskiej zostały zrobione zdjęcia do pocztówek pozdrowieniowych, a jutro na jednym z porannych etapów będą robione zdjęcia w kolumnie siedleckiej. Zalecamy ładne uśmiechy oraz wyprostowaną sylwetkę. Można także ubrać, wyszukaną na tę okazję kreację (zgodną jednak z p. 4 Regulaminu Pielgrzymki!)
  10. Jutro:
    Kolumna bialska:
    Pobudka: Grupy: 10a, 15a, 15b - godz. 445, śniadanie, składanie bagaży;
    Grupy 16 i 17: wstanie: godz. 600śniadanie, składanie bagaży;
    Pozostałe grupy wstanie: godz. 500, śniadanie, składanie bagaży;
    Msza Święta – w Żyrzynie przy amfiteatrze o godz. 600, w Osinach – o godz. 730.
    Kolumna siedlecka:
    wstanie – godz. 530, śniadanie, składanie bagaży.
    Msza Święta – godz. 700, w Parafii Chrystusa Miłosiernego przewodniczy gr. 7a; w Parafii św. Piusa V Msza Święta sprawowana będzie pod przewodnictwem Bp. Kazimierza Gurdy. Po Mszy Świętej wymarsz na szlak Pielgrzymki. Zapraszajmy naszych Gospodarzy do uczestniczenia razem z nami w Apelu i we Mszy Świętej.
  11. Prosimy o sprawne składanie bagaży, aby umożliwić kierowcom udział we Mszy Św. Kierowcy kol. Bialskiej uczestniczą we Mszy razem ze swoimi grupami, a z kol. siedleckiej Msza w Czarnolesie o godz. 10.00, po której odbędzie się krótkie spotkanie z Kapelanem Kierowców.
    Po Mszy Świętej wymarsz na szlak Pielgrzymki. Grupy 16 i 17 wyruszają na wyraźne wskazanie służby przemarszu!!!
  12. W Dęlinie, ze względu na prowadzone prace drogowe przed mostem połączymy ze sobą wszystkie grupy kolumny siedleckiej!!! Za mostem w trakcie marszu tworzymy na nowo odstępy między grupami.
  13. W Puławach, odpoczywać będziemy na terenie trzech Parafii. Prosimy o podporządkowanie się poleceniom Służby Przemarszu, która wskaże miejsce odpoczynku danej Grupy i następnie, we właściwej kolejności, wyprowadzi na trasę.
  14. Trudnym etapem dnia będą odcinki Pachnowola-Pająków-Łagów. Prosimy o ogromną ostrożność, rozwagę, dyscyplinę i podporządkowanie się poleceniom Służby Przemarszu i Porządku. Podczas odpoczynku w Pająkowie obowiązuje bezwzględny zakaz przechodzenia na lewą stronę drogi!!!
    Na etapie Pająków – Łagów schodzimy z drogi głównej dopiero na polecenie Służby Przemarszu – nie schodzimy samodzielnie!!!
  15. Dyżury na jutro:
    Kol. bialska:
    - liturgia – Grupa 14b;
    - służba czystości – Grupa 14a, 14c (po 2 osoby)
    - służba zaopatrzenia – Grupa 10a (2 osoby)
    Kol. siedlecka:
    - liturgia – Gr. 3, 7a;
    - Apel w Czarnolesie – Gr. 4;
    - kuchnia – Gr. 2, 5 (po 4 osoby z każdej Grupy – spotkanie przy kościele po Mszy Świętej);
    - służba czystości – Gr. 1 i 9a; (po 2 osoby)
    - służba zaopatrzenia – Gr. 4, 6 (po 2 osoby)
    Osoby wyznaczone do służby zaopatrzenia, czystości i kuchni oczekują po Mszy Św. na miejscu celebry.
  16. Przypominamy, że to Kwatermistrz Grupy wskazuje drogę do pola namiotowego. On także jest odpowiedzialny za czystość na polu. Po wyjściu Pielgrzymów Kwatermistrz Grupy powinien osobiście odwiedzić Gospodarzy, sprawdzić porządek i podziękować za przyjęcie.
 

ROZWAŻANIE 5 VIII – PIERWOTNY KOŚCIÓŁ A ROK JUBILEUSZOWY

Jak to podkreśliliśmy wczoraj, idealnym wypełnieniem prawa roku jubileuszowego jest działalność i osoba Jezusa Chrystusa, zwłaszcza Jego misterium paschalne. Po Jego powrocie do Ojca i zesłaniu Ducha Świętego idea jubileuszu, zarówno w wymierzę materialnym, jak i moralno-duchowym, przeniknęła do rzeczywistości pierwotnego Kościoła. To właśnie moment zesłania Ducha Świętego należy postrzegać jako początek uobecniania się w Kościele apostolskim królestwa Bożego, rozumianego jako odnowione (gr. apokatastasis) wg ideałów roku jubileuszowego królestwo Izraela.
Łukasz Ewangelista, zanim przejdzie do opowiadania o losach pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej, w prologu do Dziejów Apostolskich upamiętnia scenę pożegnania Jezusa z uczniami i sam moment wniebowstąpienia: „A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: «Słyszeliście o niej ode Mnie - [mówił] - Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym». Zapytywali Go zebrani: «Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?» Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi». Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu” (Dz 1,4-8). Zmartwychwstały Jezus nakazuje uczniom pozostanie w Jerozolimie i oczekiwanie „obietnicy Ojca”. Duch Święty, którym mają być ochrzczeni, sprawi, że staną się skutecznymi świadkami Chrystusa nie tylko wobec innych żydów, ale także wobec pogan, „aż po krańce ziemi”.
Rzeczywiście, dzień Pięćdziesiątnicy, kiedy to apostołowie wychodzą z wieczernika i w mocy Ducha Świętego głoszą „wielkie dzieła Boże” (Dz 2,11), zapoczątkowuje realizację powyższych zapowiedzi Jezusa. Zachowanie apostołów, posługujących się językami pielgrzymów przybyłych do Jerozolimy z różnych stron diaspory, zostaje skomentowane przez św. Piotra, który w swojej pierwszej mowie z odwagą głosi Dobrą Nowinę o Jezusie, Którego Bóg uczynił „i Panem, i Mesjaszem” (Dz 2,36). Słowa apostoła wywołały reakcję zgromadzonych, którzy przejęci wołali: „Cóż mamy uczynić?” (Dz 2,37). W odpowiedzi słyszą: „Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz” (Dz 2,38-39). Tego dnia, jak poświadcza Łukasz Ewangelista, ok. trzech tysięcy osób przyjęło chrzest, który nie tylko wprowadził ich do wspólnoty uczniów Jezusa, ale przede wszystkim stał się przestrzenią odpuszczenia grzechów.
Przyniesione przez Jezusa zbawienie swoje ostateczne urzeczywistnienie znajdzie na końcu czasów, gdy Mesjasz przyjdzie powtórnie. Mówi o tym, św. Piotr w mowie następującej po uzdrowieniu chromego w pobliżu bramy świątynnej. Apostoł obwieszcza wobec świadków cudownego wydarzenia Dobrą Nowinę o Jezusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym oraz zapowiada nadejście „dni ochłody” od Pana: „Pokutujcie więc i nawróćcie się, aby grzechy wasze zostały zgładzone, aby nadeszły od Pana dni ochłody, aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, którego niebo musi zatrzymać aż do czasu odnowienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich świętych proroków” (Dz 3,19-21). Pokuta i nawrócenie są najlepszą formą oczekiwania na powtórne przyjście Mesjasza w czasie „odnowienia (apokatastasis) wszystkich rzeczy”.
Kościół, którego pierwsze dziesięciolecia zostały udokumentowane przez Dzieje Apostolskie, szczególnie żywo oczekiwał na paruzję. Nie oznacza to, że obecny czas życia ziemskiego był zaniedbywany. Dziej Apostolskie od czasu do czasu ukazują, jak przedstawiała się ogólna sytuacja wspólnoty wierzących. W jednym z takich summariów czytamy: „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze [uzyskane] ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby. Tak Józef, nazwany przez Apostołów Barnabas, to znaczy "Syn Pocieszenia", lewita rodem z Cypru, sprzedał ziemię, którą posiadał, a pieniądze przyniósł i złożył u stóp Apostołów” (Dz 4,32-37). Na przykładzie powyższego tekstu widzimy, że idea materialna i moralno-duchowa roku jubileuszowego jednocześnie wyrażały się w codziennym życiu pierwszych wspólnot chrześcijańskich. Głoszono Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego, ale również zasadę wzajemnej pomocy i równości, także w sferze dóbr materialnych. Stwierdzenie autora natchnionego: „Nikt z nich nie cierpiał niedostatku” (Dz 4,34) wydaje się być spełnieniem związanego z rokiem szabatowym i w konsekwencji z rokiem jubileuszowym polecenia z Księgi Powtórzonego Prawa: „nie będzie pośród ciebie ubogiego” (Pwt 15,4).
Wcześniej mówiliśmy o tym, że wizyta Jezusa w synagodze w Nazarecie na początku Jego publicznej działalności (Łk 4,16-30) była publicznym obwieszczeniem realizacji w osobie Syna Bożego prawa roku jubileuszowego. Dzieje Apostolskie świadczą o tym, że działający w mocy Ducha Świętego Kościół jest dopełnieniem tej realizacji.
W dzisiejszej modlitwie podziękuje Panu Bogu za Kościół, za to że przez chrzest święty zostałem włączony do wspólnoty uczniów Jezusa, w której nieustannie mogę doświadczać zbawienia.



KONFERENCJA NA 5 VIII
 

JAK BYĆ SZCZĘŚLIWĄ KOBIETĄ WE WSPÓŁCZESNYM ŚWIECIE?

BYĆ MATKĄ

  Wanda Półtawska często przywołuje taką historię o katechecie ks. Florianie Krasuskim z Lublina, który przyglądając się rozkrzyczanej grupie dziesięcio - czy dwunastoletnich dziewczynek rzekł, kiwając głową: "dziewczynki, dziewczynki, coś wam powiem, a zapamiętajcie to na całe życie - pamiętajcie, że kobiecie to trudniej być człowiekiem". Rodzi się pytanie kobieto kim jesteś? Często same kobiety mówią, że nie rozumieją siebie.

1. Geniusz kobiety

Ks. Dziewiecki często podkreśla, że Bóg stworzył najpierw mężczyznę dlatego, że odsłaniał swoją niezwykłość stopniowo.
Biblia wyjaśnia, że Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę (por. Rdz 1,26). Oboje mają jednakową godność dzieci Bożych. Oboje powołani są do świętości. Oboje są sobie wzajemnie potrzebni, gdyż mają sobie tylko właściwe uzdolnienia i niepowtarzalne powołanie. Bez kobiety mężczyzna pozostawałby w świecie rzeczy i zwierząt. Byłby osamotniony. Bóg obdarza mężczyznę obecnością kobiety, gdyż ona jest szczególnie uzdolniona do tego, by wprowadzać mężczyznę w świat dialogu, w świat osób, w świat więzi z ludźmi i z Bogiem. Serdeczne i czyste spotkanie z osobą drugiej płci jest tak ważne dla rozwoju i szczęścia, że mężczyzna opuści nawet rodziców po to, by złączyć się z kobietą mocą nierozerwalnej miłości małżeńskiej. Dzięki spotkaniu z kobietą mężczyzna może w pełni odkryć i zrealizować własne powołanie, ucząc się dojrzałej miłości i odpowiedzialności. To właśnie z tego względu, że kobieta wprowadza mężczyznę w świat więzi i wartości, najpierw ona zostaje w raju zaatakowana przez szatana.
Najbardziej wyróżniającą zdolnością kobiety jest to, że tylko ona może być matką. Tylko ona może dzielić się ze swoim dzieckiem częścią własnego ciała i częścią własnej krwi. Bycie matką to niezwykły zamysł Boga wobec kobiety. Kobieta – matka staje się najbardziej podobną do Chrystusa, który na krzyżu dał nam w darze miłości całe swoje ciało i przelał dla nas wszystką swoją krew. "Moim największym odkryciem, mówi Bóg, jest moja Matka. Brakowało mi jej i dlatego ją stworzyłem. Sprawiłem, że powstała, zanim powstałem w jej łonie. Teraz jestem człowiekiem takim, jak wszyscy inni. Nie muszę nikomu niczego zazdrościć, bo sam też mam Matkę. Brakowało mi jej. Moja Matka nosi imię Maryja, mówi Bóg. Jej dusza jest czysta i pełna wdzięku. Jej ciało jest dziewicze i przeniknięte takim światłem, że nigdy nie mogłem oderwać od niej oczu, przestać jej słuchać i podziwiać. Moja Matka jest tak piękna, że wszystkie piękności nieba nie były mi bliższe od niej. Wiem, mówi Bóg, co znaczy przebywać w objęciach aniołów: a jednak, wierzcie mi, brakowało mi matczynych ramion!" (Michel Quoist).
Macierzyństwo jest istotnym przejawem realizacji geniuszu kobiety. Nie chodzi tu tylko o macierzyństwo fizyczne. Nie mniej ważne jest macierzyństwo duchowe, które oznacza przekazywanie i podtrzymywanie życia w innych ludziach poprzez karmienie ich kobiecą obecnością, miłością i codzienną troską. W tym sensie każda kobieta jest powołana do macierzyństwa. To nie przypadek, że najbardziej znaną w naszych czasach kobietą, którą nazywamy matką, jest siostra zakonna - matka Teresa z Kalkuty.
W obliczu biblijnych prawd o kobiecie i o jej powołaniu możemy stwierdzić, że główna różnica między kobietą a mężczyzną polega na tym, że kobiety z natury bardziej są predysponowane do funkcjonowania w świecie osób, a mężczyznom z natury łatwiej funkcjonować w świecie rzeczy. Wszystkie inne różnice między kobietą a mężczyzną są konsekwencją tej właśnie podstawowej różnicy. Powyższa podstawowa różnica nie jest wynikiem socjalizacji, czyli odmiennych sposobów wychowywania dziewcząt i chłopców. Jest ona wrodzona i pozostanie aktualna we wszystkich czasach oraz kulturach.
Cała sfera cielesna, psychiczna i duchowa kobiety nastawiona jest na kontakt z osobami i na troskę o świat osób. (por. ks. M. Dziewiecki)
Uwarunkowania psychofizyczne
     Geniusz niewiasty nie ogranicza się tylko do sfery wolitywno-emocjonalnej, lecz obejmuje swoim zasięgiem całą strukturę fizyczną. Kobiety w wielu dziedzinach przewyższają swoimi zdolnościami mężczyzn:
  • kobiety dysponują większym progiem wrażliwości dotykowej;
  • kobiety lepiej słyszą i lepiej odtwarzają zasłyszane dźwięki;
  • kobiety lepiej widzą barwy i mają zdolność lepszej kompozycji kolorystycznej;
  • wrażliwość kobiety sprawia, że są lepszymi obserwatorami (por. J 2,3);
  • niewiasty mają wrażliwszy węch i smak wyczulony na pewien rodzaj jakości smakowych;
  • kobiety lepiej kojarzą fakty i operują danymi zarejestrowanymi w pamięci;
Wszystkie te tak bardzo charakterystyczne dla kobiety predyspozycje, w jakimś sensie warunkują jej powołanie i rolę, jaką ma ona do spełnienia w Bożym zamyśle.
      Uwarunkowania te również wskazują na szczególną rolę, jaką kobieta ma do odegrania w świecie. Jej predyspozycje stawiają ją na piedestale ludzkości, której winna być ona strażniczką i przewodniczką.
2. Jezus jest największym obrońcą i promotorem kobiet w całej historii ludzkości.

Feministyczne mity i prawda o kobiecie w Kościele

Cynicznym mitem promowanym w laickich mediach jest stereotyp kobiety – katoliczki jako zacofanej, mało atrakcyjnej, zależnej od mężczyzny i naiwnie „poświęcającej się” małżeństwu i rodzinie. Mit ten uporczywie i w agresywny sposób propagują feministyczne aktywistki. Czynią tak po to, by ukryć prawdę o sobie i by uchodzić za kobiety „wyzwolone”. W rzeczywistości feministki wyzwoliły się jedynie z wiary we własny geniusz kobiecy. Nie wierzą bowiem w to, że potrafią wychować takich mężczyzn, którzy pokochają je na zawsze i w sposób nieodwołalny. W tej sytuacji niepisanym „ideałem” feministek staje się zasada: „kobieto i mężczyzno, nie ufajcie sobie nawzajem, walczcie ze sobą i bądźcie bezpłodni! Feministki zastąpiły marksistowski mit o konieczności walki klasowej nowym mitem o nieuchronności walki między kobietami a mężczyznami.
Tymczasem te kobiety, które opierają swoją tożsamość na biblijnej wizji człowieka, mają świadomość własnej godności i niezwykłości oraz kobiecego geniuszu. Szczególnym przejawem tego geniuszu jest to, że potrafią wychować takich mężczyzn, którzy stają się zdolni do miłości wiernej, wyłącznej, odpowiedzialnej i płodnej, zwanej miłością małżeńską. Wiedzą, że bez nich mężczyzna pozostawałby w świecie rzeczy i że byłby osamotniony. Wiedzą też o tym, że dojrzała i szczęśliwa kobieta jest natchnieniem dla mężczyzny i błogosławieństwem dla ludzkości, a „jej wartość przewyższa perły” (Prz 31, 10). Taka kobieta nie ma potrzeby udawać, że jest mężczyzną, aby być kimś szczęśliwym.
Kobiety katolickie wiedzą o tym, że największym obrońcą i promotorem kobiet w historii ludzkości jest Jezus Chrystus. To właśnie On uczył mężczyzn wiernej miłości do kobiet i stanowczo przestrzegał przed wyrządzaniem im krzywdy nie tylko czynem, ale nawet spojrzeniem. Wszystkie kobiety, które spotykały Jezusa, stawały się zdolne do wiernej i dojrzałej miłości, podczas gdy wielu mężczyzn po spotkaniu z Nim odchodziło od Niego. Nawet uczniowie opuścili Go w godzinie próby, a jeden z nich okazał się zdrajcą. Kobieta zaprzyjaźniona z Chrystusem rozkwita w swej kobiecości, promieniuje radością i głębią, która fascynuje i przemienia mężczyzn.
Kobieta formowana w szkole Jezusa wie o tym, że żaden mężczyzna nie ma prawa jej wykorzystywać ani krzywdzić. Zachowuje się w taki sposób, by mogła być kochana a nie ledwie pożądana. Właśnie dlatego nie interesuje się „wolnym związkiem” lecz wyłącznie najsilniejszym związkiem we wszech świecie, czyli związkiem opartym na trwałej miłości. Nie pozwala na to, by mężczyzna traktował ją jak sprzęt domowy, który można wypróbować i którego można używać jako środka dla zaspokojenia przyjemności. Taka kobieta nie pozwoli się skrzywdzić, gdyż świetnie odróżnia miłość od naiwności. Ma świadomość tego, że przemoc w rodzinie zaczyna się już wtedy, gdy mąż przestaje okazywać jej miłość. Wie przecież, że w sakramencie małżeństwa przysięgał on jej nie tylko to, że nie będzie jej bił czy zdradzał, ale coś znacznie więcej: że będzie ją kochał oraz chronił w dobrej i złej doli na zawsze. Uczennica Chrystusa jest w każdej dziedzinie realistką i dlatego wie o tym, że szczytem przemocy w rodzinie jest aborcja, za którą w równej mierze odpowiedzialni są obydwoje rodzice. Ma też świadomość tego, że gdy rodzice zabijają własne dziecko, to nic nie powstrzyma ich później przed krzywdzeniem siebie nawzajem.
Kobieta zaprzyjaźniona z Chrystusem wie, że nawet w małżeństwie jedynie miłość jest nieodwołalna. Wszystko inne, a zatem współżycie seksualne, wspólne wychowywanie dzieci czy wspólnota majątkowa ma miejsce pod warunkiem, że mąż też ją kocha. Taka kobieta wie, że Kościół nigdy nie zaakceptuje rozwodów, gdyż poważnie traktuje człowieka i składaną przez niego przysięgę nieodwołalnej miłości. Ale wie też i o tym, że Kościół z całą powagą traktuje cierpienie krzywdzonej żony i dlatego przyznaje jej prawo do obrony skutecznej! Tymczasem ustawodawca państwowy w obliczu tych, którzy nas krzywdzą, przyznaje nam jedynie prawo do obrony koniecznej. Obrona skuteczna w sytuacji skrajnej, czyli w obliczu dramatycznych, długotrwałych krzywd wyrządzanych przez współmałżonka, polega na separacji małżeńskiej. Separacja taka oznacza miłość na odległość, czyli naśladowanie mądrze kochającego ojca z przypowieści Jezusa, który na odległość kochał marnotrawnego syna, dopóki ten nie uznał swego błędu i nie powrócił przemieniony.
Kobieta uformowana w duchu Ewangelii nie jest nigdy naiwna, gdyż wie, że Chrystus wyrażał miłość w sposób dostosowany do zachowania tych, których spotykał. On uzdrawiał, wspierał i chronił ludzi szlachetnych, błądzących stanowczo upominał, a krzywdzicieli i faryzeuszów równie stanowczo demaskował po to, by – przynajmniej w Jego obecności - nie mogli już nikogo skrzywdzić. Kobieta zaprzyjaźniona z Chrystusem wie, że miłość jest nie tylko szczytem dobroci, ale też szczytem mądrości i że w miłości, której uczy nas Jezus, obowiązuje zasada: to, że kocham Ciebie, nie daje Ci prawa, byś mnie krzywdził! Kochać to przecież stawać się mądrym darem, a nie naiwną ofiarą (por. ks. Dziewiecki).
Kobiety zaprzyjaźnione z Chrystusem uczą się od Niego nie tylko mądrej miłości, ale też realizmu. Wiedzą, że niestety wiele jest takich kobiet, które nie kierują się mądrością Chrystusa i dlatego poddają się manipulacji ze strony niedojrzałych mężczyzn. Po to, by pomóc takim właśnie kobietom, tworzą katolickie organizacje i stowarzyszenia, których celem jest ochrona kobiet przed każdą formą przemocy i krzywdy, w tym także przed krzywdą, jaką jest zatruwanie własnego organizmu antykoncepcją. Dojrzałe katoliczki pamiętają o tym, że pierwszym poleceniem, jakie Bóg kieruje do człowieka, jest wzajemna miłość kobiety i mężczyzny i że wspólne dorastanie do miłości wiernej i czystej to odzyskiwanie raju, który utracili ci, co nie umieli pokochać Boga i siebie nawzajem.
Dojrzałe kobiety mają świadomość, że są bardziej niż mężczyźni wrażliwe na sferę religijną. Istotą religijności jest przecież więź z Bogiem, który jest osobą, a kobiety z natury nakierowane są na więzi międzyosobowe. Częściej więc i serdeczniej niż mężczyźni modlą się, częściej uczestniczą w Eucharystii i życiu sakramentalnym, bardziej troszczą się o wychowanie religijne dzieci i młodzieży. Są prawdziwymi kapłankami kościoła domowego, od których w znacznym stopniu zależy wychowanie i życie religijne całej rodziny. Wiedzą o tym, że Bóg nie jest ani mężczyzną, ani kobietą, lecz Miłością. Być mężczyzną i kobietą to być niepełnym i potrzebować wsparcia oraz uzupełnienia ze strony drugiej płci. Tymczasem Bóg jest pełnią. Gdyby istniał na sposób jednej z płci, to nie mógłby być Bogiem. W Piśmie Świętym Bóg mówi człowiekowi o swojej tajemnicy i o swojej miłości, posługując się językiem ludzkim. Odwołuje się wtedy zarówno do porównania swojej miłości z miłością mężczyzny (król, sędzia, ojciec, pasterz) jak i z miłością kobiecą, zwłaszcza macierzyńską: "Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę" (Iz 66, 13).
Wielu mężczyzn sądzi, że to oni wnoszą największy wkład w rozwój ludzkości. Redukują dzieła rąk ludzkich do postępu w nauce i technice albo do produkcji dóbr materialnych. A przecież urodzenie i wychowanie człowieka jest nieporównywalnie bardziej niezwykłe niż skonstruowanie jakiegoś urządzenia. Dojrzałe kobiety są twórcze duchowo. Dysponują fantazją miłości i geniuszem wychowawczym. Są natchnieniem dla mężczyzn w ich aktywności w każdej sferze życia. Mężczyznom trudno zdobyć się na pracowitość i zaangażowanie wtedy, gdy w ich życiu zabraknie twórczych kobiet. Swoją miłością kobieta potrafi wydobywać dobro z drugiej osoby. Wybiera zwykle pracę zawodową, która oznacza bliski kontakt z ludźmi. Staje się nauczycielką, pielęgniarką, lekarką, terapeutką. Dojrzała kobieta rozumie inne kobiety i solidaryzuje się z nimi. Mężczyzn uczy szacunku i podziwu do kobiet. Mobilizuje ich do budowania społeczeństwa, w którym osoby są ważniejsze niż rzeczy, a to, kim jesteśmy, ważniejsze niż to, co posiadamy.
Geniusz kobiecy wyraża się najbardziej poprzez troskę o męża i dzieci. Właśnie dlatego zdumiewają nas kobiety, które cieszą się swoją kobiecością, a mimo to rezygnują z założenia rodziny. Wstępując do klasztoru, stają się oblubienicami Jezusa czystego, ubogiego i posłusznego. Fascynują Nim siebie i innych. Modlą się, podejmują dzieła miłosierdzia, pracę na misjach. Zachowują fizyczne dziewictwo, aby być duchowo płodnymi matkami. Jeśli siostra zakonna traci swą kobiecą wrażliwość i ciepło, to staje się imitacją kapłana. Jeśli natomiast zaniedbuje więź z Chrystusem, staje się zagrożeniem dla samej siebie i dla mężczyzn. Gdy kobiety popadają w kryzys, wtedy trudno nie tylko o dojrzałe siostry zakonne, ale też o dojrzałe żony i matki.
Kobiecość nie uznaje przeciętności, gdyż świat osób stawia wyższe wymagania niż świat rzeczy. Mimo wewnętrznych trudności i zewnętrznych zagrożeń, wiele kobiet dorasta do swego geniuszu. Nie ulegają one sloganom, że kobieta jest „warta” nowych kosmetyków czy ubrań. Wiedzą, że kobiety są warte czegoś znacznie więcej: szacunku, wdzięczności, podziwu dla ich uroku, ich sposobu bycia matką, żoną, siostrą, córką, współpracowniczką, dla ich niezastąpionego wkładu w życie rodziny i społeczeństwa. (por. ks. Dziewiecki).
Takie piękne kobiety żyły i żyją pośród nas. Takie mądre musiały być w Pratulinie. Pozwoliły swoim mężom pójść bronić kościoła. Nie lamentowały, ze to takie trudne, po co się narażać. Wiedziały, że ich mężczyźnie poszli bronić spraw bożych. Przy takich kobietach wyrosili mądrzy mężczyźni. Jest jakaś nić wzajemności kto z kim przystaje takim się staje. Równie dzielne były kobiety z Horbowa i Mszanny. Panie z Mszanny w czerwcu 1874 r. nie chciały przyjąć księdza prawosławnego do parafii. Zostały okrutnie pobite. Nie były obojętne. W parafii Hrud w 1876 r. kobiety nie chciały, by ich dzieci zostały ochrzczone w cerkwii. Zostały okrutnie pobite. Takich przykładów było wiele. Dzielne kobiety są wołaniem do współczesnych kobiet, by były strażniczkami życia ludzkiego i piastunkami domowego ogniska. Dziś obserwuje się niesamowitą agresję kobiet, kiedy wspomni się przy nich o dziecku, o rodzeniu, kiedy głośno mówi się, że istota kobiecości to dawanie życia. Skąd ten krzyk? Czyżby próbowały zagłuszyć swoje sumienie? Są młode, wykształcone, pracują, żyją w związkach, są mężatkami. I z pogardą patrzą na kobiety, które rodzą dzieci. Nie wierzę w opowieści o braku instynktu macierzyńskiego. Dla mnie to niepojęte, że kobieta może tak negatywnie reagować na swoją kobiecość. I całą sobą zaprzeczać temu, co jest jej istotą.
Dzisiejszy świat zwariował. To, co zawsze było oznaką kobiecości – pełne biodra i piersi – dziś jest powodem do wstydu. Liczy się, by szybko wrócić do stanu „jakby ciąży nie było”. Bo jeszcze ktoś się zorientuje, że jesteśmy matkami i zacznie nas palcami wytykać.
Kobiety potrzebują stałej formacji i rozwoju, by nie zgubić się w tym „dziwnym” świecie. Powstają Kluby Matek w diecezji . Co roku w ostatnią niedziele maja organizowana jest pielgrzymka pokoleniowa kobiet do Pratulina. Kobieta rośnie przez matkowanie. Drogie Panie stójcie zawsze za życiem pamiętając jak Bóg da życie da i na przeżycie.

Zakończenie

Historyczne koleje wspólnoty chrześcijańskiej dowodzą, że kobiety zawsze odgrywały znaczącą rolę w dawaniu świadectwa Ewangelii. Największy wkład w rozwój Kościoła i w budowanie Królestwa Bożego mają ci, którzy najbardziej kochają a nie ci, którzy przyjmują święcenia kapłańskie czy którzy piastują najwyższe stanowiska. Właśnie dlatego promowanie kobiety i jej kobiecego geniuszu a także wychowanie mężczyzn, którzy odnoszą się do kobiet na podobieństwo Jezusa, powinny stanowić podstawowy element nowej ewangelizacji. Im więcej będzie wśród nas kobiet podobnych do Maryi oraz im bardziej mężczyźni – świeccy i duchowni – będą uczyli się od kobiet miłości wiernej, czułej i ofiarnej, tym więcej będzie ludzi, którzy wybierają drogę błogosławieństwa i życia i tym szybciej przejdzie do historii każda forma feminizmu, która zakłada, że kobiety i mężczyźni nie mogą być szczęśliwi razem.


 

Kierownictwo


Trwa wysyłanie...
podpis:

komentarz:

Podziel się:
GG
sledzik
Facebook

Ważniejsze wiadomości:
Strona wykorzystuje pliki cookie do prawidłowego działania. W twojej przeglądarce możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookie.ok
banerbaner
img
Regulamin2007-03-15 10:20:40
img
ABC Pielgrzyma2012-07-31 21:21:49

Pozdrawiam Pielgrzymów z gr. 9a. Pamiętam w modlitwie :-) s. Iwetta(2017-08-10 22:39:12)

Pozdrowionka dla wszystkich pielgrzymów! Zapraszam na dobre jedzonko, w czasie postoju w Parafii Samsonów. :-) Madzia(2017-08-07 00:14:52)

Serdeczne pozdrowienia dla grupy 15 a w szczegolnosci dla mamy Ani brata tobiasza i Zdzislawa bardzo was kochamy. Trwajcie w drodze do Matki Bozej Dominika(2017-08-06 16:03:09)

Pozdrowienia dla grupy 9B! Trwajcie na drodze do naszej Matki :) Powodzenia :* Staszek(2017-08-05 10:10:39)

pozdrowienia dla grupy 10a, prosimy o modlitwę, aby znalazła się osoba grająca na gitarze ? Wik(2017-07-25 09:16:20)

Pozdrawiam grupe 14 C. PatniczkaZ14C(2017-07-05 14:38:04)

Ostatnie zdjęcia
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
Odwiedziło nas:
01263757
do wyjscia 38PPP:
timer