1 2016-08-13 09:05:21Pielgrzymowanie duchowe
CODZIENNY BIULETYN INFORMACYJNY
DLA PIELGRZYMÓW DUCHOWYCH
13 sierpnia 2016
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

1. Dzisiaj pokonujemy etap z Przyrowa do Mirowa, długości 30 km, przechodząc przez parafie: Żuraw, Małusy Wielkie. Nocujemy w Mirowie, w parafii Niepokalanego Serca NMP, gdzie jesteśmy zawsze bardzo gościnnie przyjmowani przez mieszkańców.
2. Dziś dołączy do nas wielu Gości. W szczególny sposób cieszymy się obecnością Pielgrzymów Duchowych. Razem z Wami tworzymy jedną Rodzinę Pielgrzymkową. Radością naszą jest również obecność wszystkich odwiedzających naszych pątników, ale prosimy o uszanowanie religijno – pokutnego charakteru Pielgrzymki (zachowanie porządku, ciszy nocnej, noszenie odpowiedniego stroju, powstrzymanie się od palenia papierosów, picia alkoholu, spożywania lodów). Za zachowanie się Gościa odpowiada, ze wszystkimi tego konsekwencjami, Pielgrzym do którego przybył.
3. Dzisiaj Msza Święta w Mirowie o godz. 18.00. Eucharystii przewodniczył będzie Biskup Siedlecki Kazimierz Gurda, koncelebrować będzie Biskup Piotr Sawczuk oraz kapłani posługujący w pielgrzymce. Homilię wygłosi Arcybiskup Stanisław Nowak z Częstochowy.
4. Przed Mszą Świętą będzie możliwość zaopatrzenia się w pamiątki pielgrzymkowe: kubki, smycze, znaczki pielgrzyma, różańce.
5. Ofiary zbierane na tacę w czasie Mszy Świętej pozostają jako wyraz naszej wdzięczności dla parafii Mirów i pomoc w budowie kościoła.
6. Baza znajduje się przy kościele w Mirowie.
7. Jutro:
  • wstanie pierwszych Grup o godz. 3.30, następnych – według ustaleń Przewodników;
  • wyjście Grupy 1 o godz. 4.15, pozostałe Grupy – według naturalnej kolejności;
  • w czasie drogi modlimy się bez śpiewów, ze względu na wczesną porę;
  • moment dojścia do Szczytu i przejście przez Kaplicę niech będzie wyrazem przeżycia radości, a powstrzymanie się od niestosownych w tym miejscu okrzyków, a także od niewłaściwych zachowań, jak chociażby wypuszczanie lub przebijanie balonów – niech będzie potwierdzeniem naszego głębokiego przeżycia rekolekcji w drodze;
  • po prezentacji Grupy przed Szczytem Jasnogórskim trzymamy się za ręce, aby uniknąć niekontrolowanego powiększania się Grup;
  • Msza Święta przed Szczytem o godz. 9.00. Wraz z nami modlić się będą pątnicy z Kalisza, Łomży i Płocka.
  • do Mirowa wracamy indywidualnie; do Mirowa można dojechać autobusem MPK nr 26.
  • tradycyjne spotkania w Grupach, będące podziękowaniem za wspólnie przeżyte rekolekcje i Służbom za ich pracę – według ustaleń Księży Przewodników;
  • cisza nocna obowiązuje w Mirowie również 14 sierpnia od godz. 22.00 do 6.00;
  • Pielgrzymka kończy się 15 sierpnia o godz. 11.00 Uroczystą Mszą Świętą Odpustową przed Szczytem Jasnogórskim – starajmy się nie wyjeżdżać wcześniej!;
  • wracajmy do domu duchowo ubogaceni, świadectwem tego niech będzie nasze zachowanie się w czasie podróży.
8. Pielgrzymka już jutro rano stanie u celu swej wędrówki – u stóp Jasnogórskiej Pani. Dziękujemy przy tej okazji wszystkim tym, którzy tworzą wielkie dzieło Pielgrzymki. Przez minione 15 lat głównym organizatorem i kierownikiem pielgrzymki był ks. Piotr Wojdat, którego bp Kazimierz Gurda zwolnił z tej funkcji, a któremu tą drogą chcemy wyrazić słowa ogromnej wdzięczności. Polecamy też Bogu nowego kierownika, ks. Pawła Bieleckiego, który w najbliższych latach będzie nas prowadził do Jasnogórskiego Sanktuarium. Wszystkim Pątnikom, zarówno idącym fizycznie jak i pielgrzymującym duchowo dziękujemy za podjęty trud. Wyrażamy wdzięczność Pątnikom Duchowym za modlitwę, która jest zawsze wsparciem dla pielgrzymujących fizycznie, za gromadzenie tak licznie w kościołach naszej diecezji, za słowa pozdrowień. Doświadczamy nieustannie łączności duchowej, dzięki której tworzymy jedną Pielgrzymkę Podlaską. Wielka jest nasza wdzięczność dla Katolickiego Radia Podlasie za umożliwienie tej łączności przez codzienne relacje z trasy, szczególnie dla zespołu towarzyszącego nam na trasie: ks. Daniela Struczyka, Anny Kupińskiej i Artura Dernowskiego.
9. Wraz z dotarciem do celu – Jasnej Góry – kończy się nasza nowenna, publikowana poniżej. Dziękujemy wszystkim, którzy korzystali z tekstów nowenny, codziennych rozmyślań, konferencji. Prosimy o trwanie w łączności z pielgrzymką poprzez odwiedzanie strony internetowej, zamieszczanie świadectw jak wygląda przeżywanie treści wyniesionych z pielgrzymowania w codzienności. Z pewnością będziemy mieli możliwość spotkania zanim rozpocznie się 37. Piesza Pielgrzymka Podlaska na Jasną Górę. Takie spotkanie planowane jest na 23 września (piątek) w Woli Gułowskiej. Szczegóły wkrótce na naszej stronie internetowej

Już dziś wszystkich serdecznie zapraszamy!!!

 
ROZMYŚLANIE 12
WSKRZESZENIE MŁODZIEŃCA Z NAIN – Łk 7,11-17
Wkrótce potem udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz!» Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię wstań!» Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce. A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga
i mówili: «Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój».
 I rozeszła się ta wieść
o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.
 
* * *
Dzisiejsze rozważanie przenosi nas geograficznie do Galilei, czyli na teren głównej działalności Jezusa. Wracamy w rodzinne okolice Świętej Rodziny z Nazaretu, gdyż właśnie 8 km na południe od miasta dzieciństwa Jezusa, na północnym stoku wzgórza More, znajduje się Nain, czyli miejscowość, której nazwa dosłownie znaczy „miły”, czy inaczej „miłe miasto”. Zaznaczmy, że istnieje ono do dziś dnia.
Jezus przemieszcza się – pielgrzymuje – ze swego miasta Kafarnaum, ze swej bazy, do wspomnianej miłej osady. Kiedy znajduje się już niedaleko bramy miejskiej, która miała za zadanie ochraniać ludność przez wejściem niepowołanych, widzi wychodzący z miasta znaczny tłum ludzi. Byli to wszyscy ci, którzy postanowili towarzyszyć pewnej kobiecie w bardzo trudnym momencie jej życia. Co się bowiem działo?
Owa niewiasta, jak podaje redaktor Ewangelii, była wdową, czyli jakiś czas temu straciła bliską jej osobę, czyli męża, który w świetle nauki prawa Bożego, jako mężczyzna, był powołany do ochrony i troski o swą małżonkę. Na dodatek, to cierpienie po śmierci męża właśnie się pomnożyło. Oto widzimy, iż za kobietą, zmierzającą w stronę cmentarza grzebalnego, niesiony jest na marach, jej jedyny zmarły syn. Cmentarze umiejscawiane były zwykle w grotach skalnych, a znajdowały się poza miastem z prostej przyczyny, chodziło o zachowanie maksymalnego bezpieczeństwa przed fetorem rozkładających się zwłok, które nie były zamykane w trumnach, lecz jedynie owijane w płótna.
Warto uświadomić sobie również i to, iż po śmierci ojca, to właśnie na synu spoczywała odpowiedzialność za opiekę nad matką. To mężczyzna – mąż lub syn – byli odpowiedzialni za los kobiety. Kiedy więc syn umiera w bardzo młodym wieku, zostawia matkę - wdowę na pastwę losu. Wdowa pozbawiona potomstwa na skutek śmierci dziecka, traciła określoną pozycję społeczną, gdyż odchodził ten, który miał zabiegać o jej godność i bezpieczeństwo. Oczywiście, prawo przewidywało ochronę wdów, ale była ona od tej pory jak sierota, pozbawiona bliskich jej osób. Mogła liczyć teraz tylko na siebie. Była więc to dla niej bardzo trudna sytuacja.
Naprzeciw tego smutnego konduktu żałobnego, jak słyszymy dość licznego, zmierza inna grupa, radosnych uczniów Jezusa ze swoim Mistrzem i Nauczycielem. Zaznaczmy też, iż zwyczaje żydowskie zachęcały, aby spontanicznie dołączać się do orszaku prowadzącego zmarłego na miejsce spoczynku, gdyż w ten właśnie sposób, dokonywał się akt solidarności z mieszkańcem określonej osady. Kiedy dziś recytujemy uczynki miłosierdzia względem ciała, w siódmym z nich mówimy: „umarłych pogrzebać”. Zechciejmy dostrzec, że okazanie współczucia, wzruszenie się czyimś ciężkim losem, tak jak w tym przypadku, było i nadal jest okazaniem postawy miłosierdzia. Warto o tym pamiętać, kiedy usłyszymy o śmierci bliskich czy znanych nam osób, by przez swą obecność i modlitwę, zechcieć towarzyszyć przeżywającym to trudne doświadczenie i razem z nimi współodczuwać tę ich ludzką tragedię. To wzruszenie się ludzkim losem określa hebrajski czasownik rahamim. Oznacza on między innymi emocjonalną więź bliskości, postawę czułości, współczucia i właśnie współodczuwania, czyli pewnego duchowego zjednoczenia w czyimś cierpieniu, w czyjejś krzywdzie, w jakiejś biedzie.
Jezus, zmierzający naprzeciw wdowy i sieroty po stracie syna, doskonale znając jej obecną bardzo trudną sytuację, nie pozostaje wobec niej obojętny. Najpierw podchodzi do owej kobiety, gdyż jak czytamy: „Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz!» ”. Ewangelista opisuje tę właśnie postawę miłosierdzia – rahamim – „Pan użalił się nad nią”. Jezus zatrzymuje się przy kobiecie, jak miłosierny samarytanin. Wzrusza się głęboko, widząc jak cierpi, z powodu śmierci swego syna, ale również ze świadomości, że odtąd jej życie staje się jakby wygnaniem, że właśnie została społeczną sierotą, bez opieki i bez poczucia bezpieczeństwa, które dla kobiet są bardzo ważnym zjawiskiem psychologicznym.
Chrystus przychodzi na świat, aby uratować człowieka, aby objawić ludziom ogromną miłość, „jaką Bóg ma ku nam”. Cóż więc czyni? Po pocieszeniu kobiety, po przedziwnym w takim momencie wezwaniu: „Nie płacz!”, podchodzi do ciała zmarłego syna wdowy. Warto tu dodać, iż w tym momencie Jezus dokonuje podwójnego złamania prawa żydowskiego. Po pierwsze, swoją postawą zakłóca kondukt żałobny, zatrzymując go, poprzez swe podejście do owej zrozpaczonej wdowy, jak czytamy: „dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli”. Po drugie, kiedy wbrew prawu dotyka się mar, czyli noszy, łoża, na którym wynoszono ciało zmarłego. Według żydowskich zasad nieczyste było nie tylko ciało zmarłego, ale nieczystym czyniło człowieka na cały tydzień dotknięcie się również tychże mar. A była to jedna z najcięższych nieczystości. Jezus jednak wie doskonale, co czyni i co się za chwilę się dokona.
Następnie Jezus kieruje swoje wszechmocne słowo do zmarłego chłopca: „Młodzieńcze, tobie mówię wstań!”. I jak podaje nam Łukasz Ewangelista: „Zmarły usiadł i zaczął mówić”. Chrystus jest Panem życia, jest tym, który mówi sam o sobie: „ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”, „kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie”. Wspomnijmy tutaj cud sięgający czasów Starego Testamentu, kiedy to prorok Eliasz, wołając do nieba, w podobnych okolicznościach przywrócił wdowie jej zmarłego syna. Zarówno wtedy, jak i w zachowaniu Jezusa słyszymy ten sam komentarz: „i oddał go jego matce”. Przywrócenie życiu zmarłemu dziecku i oddanie go jego matce, oznacza postawę pełną miłosierdzia, oznacza piękny, pełen wrażliwości gest Boga wobec człowieka, kiedy nie pozwala kobiecie – wdowie zostać zepchniętym na margines życia społecznego, ale poprzez wskrzeszenie młodego mężczyzny, jest aktem wzięcia jej w obronę, otoczeniem wsparciem, właśnie poprzez jej własne ożywione dziecko.
Możemy wyciągnąć stąd prosty wniosek: Jezus przychodzi na świat, aby ukazać miłość Boga Ojca wobec każdego człowieka. Nie chce On pozostawiać nas w naszej niedoli, ale właśnie widząc naszą biedę, bardzo konkretnie na nią reaguje. To jest właśnie miłosierdzie Boga: zatrzymanie się, wzruszenie się losem i bardzo konkretne działanie podnoszące z trudnej życiowej sytuacji, działanie ratujące życie, przywracające godność. Podobnie Bóg chce reagować we wszystkich naszych sytuacjach, w naszych dramatach, wielokrotnie czeka jednak na akt naszej wiary, na to, aby zostać przez nas zaproszonym do naszego życia, aby mając naszą pełną zgodę i akceptację na moc Jego działania, uczynić wszystko to, co będzie gestem Jego miłosierdzia względem nas i naszych bliskich.
Warto pamiętać, że to wcale nie człowiek pierwszy wychodzi na spotkanie Boga, ale odwrotnie, to zawsze Bóg jako pierwszy wychodzi na spotkanie człowieka. Plan Wcielenia Jezusa, podjęty przed wiekami, co jak pamiętamy nie spodobało się upadłym aniołom, był tym właśnie aktem Stwórcy wyjścia ku ludzkości, która została przez Niego powołana do życia wiecznego, a która przez grzech i nieposłuszeństwo, została przez szatana wprowadzona na drogę potępienia. Bóg posyła Jezusa, by umierając na krzyżu wybawił nas od śmierci wiecznej darowa nam życie. Tę właśnie moc dawania życia w sytuacji śmierci widzimy bardzo dokładnie w omawianej scenie wskrzeszenia młodzieńca z Nain, w scenie wskrzeszenia córki Jaira, we wskrzeszeniu Łazarza, a najbardziej i najwymowniej w samym Zmartwychwstaniu Chrystusa, które jest nadzieją naszego zmartwychwstania. Ten proces prowadzenia nas przez doczesność ku wieczności, proces Paschy, czyli przejścia ze śmierci do życia, jest właśnie okazaniem nam przez Boga Ojca Jego ogromnego miłosierdzia względem każdego z nas. Ta postawa miłosierdzia wynika, przypomnijmy, ze stałej i wiernej miłości Boga wobec człowieka, który nawet wtedy, gdy człowiek grzeszy, czyli wchodzi w śmierć, walczy o nasze życie do końca i robi co tylko może, zachowując nasze prawo wolności, czyli decydowania o naszej wieczności, abyśmy na wieki byli z nim zjednoczeni. Takie jest bowiem właściwe pragnienie rodzica względem dziecka, czyli Stwórcy wobec stworzenia – jego wieczne szczęście, tzn. relacja zjednoczenia, która zapewni wieczne trwanie w miłości, w szczęśliwości, w stanie, który nazywamy błogosławionym.
„Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią!” – życzę Wam Drodzy Bracia i Siostry tego, byście na wieki byli błogosławieni, czyli szczęśliwi oraz abyście jak ludzie z Nain wołali w waszym życiu: „Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój” oraz aby wasze świadectwo pięknego życia i wasze głoszenie Ewangelii „rozeszło się po całej okolicznej krainie”.

POSTANOWIENIE DNIA: Pomodlę się, abym „był miłosierny jak Ojciec” w niebie: Ojcze nasz…

 
DZIEŃ DZIEWIĄTY NOWENNY
Caritas - instytucja”
„Witaj Królowo, Matko miłosierdzia […], Orędowniczko nasza […] Zwróć na nas swe miłosierne oczy, wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują. Dla ubogich i cierpiących otwieraj serca zamożnych. Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę. Wyrzuconym na bruk pomóż znaleźć dach nad głową. Rodzinom daj miłość, która pozwala przetrwać wszelkie trudności. Młodym pokazuj drogę i perspektywy na przyszłość. Dzieci otocz płaszczem swej opieki, aby nie uległy zgorszeniu. Wspólnoty zakonne ożywiaj Łąska wiary, nadziei i miłości. Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna w oddawaniu co dnia życia za owce. Biskupom upraszaj światło Ducha Świętego, aby prowadzili ten Kościół jedną i prostą drogą do bram Królestw Twojego Syna […] Tobie zawierzam losy Kościoła; Tobie polecam mój naród; Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję: Totus Tuus Maria. Totus Tuus.”.
AMEN

Z Dzienniczka św. Faustyny Kowalskiej:
„Z wielkim utęsknieniem czekam na ;przyjście Pana. Pragnienia moje są wielkie. Pragnę, aby wszystkie ludy poznały Pana, pragnę przygotować wszystkie narody na przyjęcie Słowa Wcielonego. O Jezu spraw, niech zdrój miłosierdzia Twego wytryśnie z większa obfitością, bo bardzo jest schorzała ludzkość, a więc więcej niż kiedykolwiek potrzebuje litości Twojej. Tyś morzem niezgłębionym miłosierdzia ku nam grzesznym, a im większa nędza nasza, tym większe mamy prawo do miłosierdzia Twojego. Tyś źródłem uszczęśliwiającym wszystkie stworzenia przez nieskończone miłosierdzie Twoje” (DZ 908).

Za przyczyną św. Faustyny powierzajmy miłosiernemu Bogu wszystkie osobiste intencje, które towarzyszą nam na szklaku naszego pielgrzymowania:

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu… lub: KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Módlmy się:
Boże, Ojcze miłosierny, który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie, i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu, Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka. Pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie, trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei. Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.

(Nowenna opracowana przez Joannę Borowicz i ks. Andrzeja Biernata)


Trwa wysyłanie...
podpis:

komentarz:

Podziel się:
GG
sledzik
Facebook

Ważniejsze wiadomości:
Strona wykorzystuje pliki cookie do prawidłowego działania. W twojej przeglądarce możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookie.ok
banerbaner
img
Regulamin2007-03-15 10:20:40
img
ABC Pielgrzyma2012-07-31 21:21:49
Brak wiadomości z ostatnich 90 dni
Ostatnie zdjęcia
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
Odwiedziło nas:
01276839
do wyjscia 38PPP:
timer