1 2016-08-12 10:03:11Pielgrzymowanie duchowe
CODZIENNY BIULETYN INFORMACYJNY
DLA PIELGRZYMÓW DUCHOWYCH
12 sierpnia 2016

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus  
 
1.         Dzisiaj pielgrzymujemy z Żelisławic i Żelisławiczek do Przyrowa, długości 35 km, oraz z Czarncy do Zarębic i Stanisławówki, długości 35 km, przechodząc przez parafie: Secemin, Koniecpol, Św. Anna. Nocujemy na terenie parafii Przyrów.
2.         Baza znajduje się w sali przy kościele w Przyrowie.
3.         W ostatnich dniach dołączyło do nas wielu Gości, którzy pozostaną z nami do końca Pielgrzymki Osoby dojeżdżające prosimy, by nie utrudniały Pielgrzymce przemarszu i nie towarzyszyły samochodami idącym Pielgrzymom. Prosimy także, aby przyjeżdżając wcześniej, nie zajmowały sobie kwater w Mirowie, a także – by odpowiednio zachowały się na polu namiotowym, aby potem – z powodu niewłaściwego zachowania – pole to nie zostało Grupie odebrane.
4.         Apel w kościele w Przyrowie dla grup nocujących w sąsiedztwie kościoła, pozostałe Grupy na polach namiotowych.
5.         Do celu naszego pielgrzymowania – Jasnej Góry pozostał już tylko jeden dzień. Jest to ostatnia szansa, by zastanowić się, co nowego wnoszą te „rekolekcje w drodze” w moje duchowe życie, czy jestem już pojednany z Bogiem i ludźmi, czy przyjmuję Chrystusa do swego serca w Komunii Świętej? Czy chcę naprawdę pójść za Nim? Czy ze względu na miłość Jezusa Chrystusa potrafię żyć w jedności z bratem i siostrą? Czy już podjąłem jakieś konkretne postanowienie z tych rekolekcji? Módlmy się za siebie nawzajem o trwałe owoce Pielgrzymki w codziennym życiu, szczególnie – módlmy się za tych, którzy jeszcze odwlekają sakramentalne pojednanie z Jezusem.
6.         Jutro :
kolumna siedlecka:
- wstanie o godz. 3.45, wymarsz o godz. 4.30.
kolumna bialska:
- wstanie o godz. 4.15, wymarsz o godz. 5.00.
Obie kolumny idą razem, rotacja Grup na odpoczynkach – w obrębie kolumn.
7.         Szczególnym momentem jutrzejszego dnia jest nasze przeżycie wspólnoty w Lasku Pojednania. Uwielbiać będziemy Boga za Jego miłość. Przepraszać będziemy za ludzkie ułomności, osłabiające naszą miłość do Boga i do drugiego człowieka, a także – dziękować Bogu za ducha wspólnoty pielgrzymkowej. W 1050. rocznicę chrztu naszej Ojczyzny i my chcemy przy tej okazji odnowić nasze chrzcielne przyrzeczenia, aby również w swoim życiu codziennym świadczyć o przynależności do Chrystusa. Niech rachunek sumienia, którego dokonamy i doświadczenie ducha braterskiej jedności, będą dla nas impulsem do dalszej, popielgrzymkowej, systematycznej pracy nad sobą.
8.         Msza Święta o godz. 18.00 w Mirowie. Mszy Świętej przewodniczy Biskup Siedlecki Kazimierz Gurda. Koncelebrować będzie Biskup Piotr Sawczuk, a wraz z nimi modlić się będą kapłani posługujący w pielgrzymce. Homilię wygłosi wieloletni Przyjaciel naszej Pielgrzymki Arcybiskup Stanisław Nowak, który już potwierdził swoją obecność.
Przed Mszą Świętą przy Bazie będzie można nabyć pamiątki z pielgrzymki.
 

 
ROZMYŚLANIE  11
EGZORCYZM NAD OPĘTANYMI - Mt 8,28-34
Gdy przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wybiegli Mu naprzeciw dwaj opętani, którzy wyszli z grobów, bardzo dzicy, tak że nikt nie mógł przejść tą drogą. Zaczęli krzyczeć: «Czego chcesz od nas, , Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?» A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy prosiły Go: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń!» Rzekł do nich: «Idźcie!» Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła
w falach. Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie
z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby odszedł z ich granic.                                                                       ***                                                     

Kraina Gadareny, inaczej Dekapol, zamieszkana przez Gadareńczyków, leżała na południowo - wschodnim brzegu jeziora Genezaret, czyli naprzeciw jezusowego miasta Kafarnaum, położonego na północno – zachodnim brzegu wspomnianego zbiornika wodnego. Kafarnaum, możemy nazwać swoistą bazą noclegową Nauczyciela z Nazaretu, z której to udawał się w różne miejsca, by głosić Ewangelię. Samo miasto Gadara, było oddalone od jeziora o jakieś 10 km. W mieście tym archeologia odnotowała liczne zabudowania z czasów rzymskich i bizantyjskich, ale wiemy, że w czasach nowotestamentalnych Gadara była centrum greckiej nauki oraz miejscem dysput pogan i Żydów. Obok egzorcyzmu, o którym dziś słyszymy, na tym terenie Chrystus dokonał również uzdrowienia dwóch niewidomych. Zatem z racji na niedużą odległość od Kafarnaum, Jezus przybywał również na tereny kultury pogańskiej, aby i tam nauczać o Królestwie Bożym.
            „Wybiegli Mu naprzeciw dwaj opętani, którzy wyszli z grobów, bardzo dzicy, tak że nikt nie mógł przejść tą drogą”. Większość grobowców w tamtejszej kulturze były to miejsca naturalnych zagłębień w grotach skalnych lub sztucznie wykutych przez człowieka. Pamiętamy, że ciało Jezusa po jego śmierci krzyżowej, zostało złożone w nowo wykutym grobie, w grocie skalnej. Górzyste tereny Dekapolu miały zatem bardzo wiele grot w których mogli szukać schronienia pasterze, wędrowcy, ale również ludzie obłąkani, czy w końcu opętani.
            W odczytywanym fragmencie Ewangelii Mateusza spotykamy dwóch takich właśnie ludzi, określonych jako „dzicy”, czyli szaleni, niebezpieczni dla społeczeństwa, stanowiący dla tamtejszych przechodniów realne zagrożenie zdrowia czy nawet życia. Byli to ludzie opętani przez złego ducha, przez diabła, którego pragnieniem jest całkowite wyniszczenie godności człowieka, a przez to zadanie ran Chrystusowi, który przyszedł na świat, aby uwolnić nas od skutków grzechu, biorąc je na Siebie. Nie znamy dokładnie przyczyny ich opętania, z czego ono wynikało, ale należy się domyślać, że byli to ludzie obrządku pogańskiego, mieszkający na tamtym terenie. Z racji na kult pogańskich bożków mogli ulec działaniom szatana, a ich ciało zostało przez niego jakby zarekwirowane, wzięte w duchową niewolę, w złą niewolę, zabierającą człowiekowi wolność, niepozwalającą zarządzać swoimi słowami i czynami.
            Redaktor Ewangelii podaje, że ci opętani „ zaczęli krzyczeć: «Czego chcesz od nas, , Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?” W teologii istnieje zjawisko tzw. sekretu mesjańskiego. Oznacza to, że nie każdy rozpoznawał w Jezusie obiecanego Mesjasza. Nie każdy człowiek, widząc po raz pierwszy Nazarejczyka, a niektórzy widząc nawet Jego cuda, nie dawali wiary w to, że jest On faktycznie Wcielonym Synem Bożym. Ci dwaj opętani, przecinając drogę Świętemu Wędrowcowi, zaczynają na Niego krzyczeć, a dosłownie wrzeszczeć, wydzierać się, eskalować niesamowitą złością i niechęcią wobec napotkanego. Wynika to z prostego faktu. Szatan, jako stworzony przez Boga, ale upadły anioł, ma doskonałą wiedzę na temat Jezusa. On nie musi w Jezusa wierzyć. On ma stuprocentową pewność co do Jego istnienia i mocy działania. Zna też swą przykrą przyszłość. Warto tu wspomnieć pewne zdanie: „Kiedy diabeł przypomina ci twoją grzeszną przeszłość, ty przypomnij mu jego przegraną przyszłość”.
            Szatan, nienawidzący Jezusa, zwłaszcza za to, że jako Bóg, jako duch doskonały, upodobnił się poprzez ciało do człowieka, postanowił nie służyć takiemu Bogu. Dlatego wszelki atak, jaki kieruje na człowieka, jest atakiem na jego cielesność i na duszę, którą pragnie oderwać od miłowania Stwórcy. Diabeł, czyli wprowadzający podział, wewnętrzny rozłam człowieka, jako duch doskonalszy od człowieka, wie jak wykorzystać i zarządzać ludzkim ciałem. Dlatego popychając ciała tychże dwóch ludzi, wyprowadza ich na drogę naprzeciw Jezusa. I to właśnie on – szatan – posługując się tylko ludzkim ciałem, ludzkim głosem objawia prawdę o tym, kogo tam spotyka. Wściekły na swego Stwórcę wrzeszczy: „Czego chcesz od nas, , Synu Boży?” Czyli doskonale wie, że ma do czynienia ze Zbawicielem świata, Synem samego Boga, drugą Osobą Trójcy Świętej, z tym, który przychodzi na ziemię, aby przełamać i zakończyć niecny plan szatana. Aby dokonać ostatecznego pojedynku poprzez zgodę na krzyż i śmierć, aby na tej drodze, unicestwić zamiary diabła wobec ludzkości, która jest potomstwem stworzonym na obraz Boga i powołanym do miłości, a nie do nienawiści.
            Szatan wie, że jego przyszłość to wieczna przegrana, dlatego w tym kontekście rozumiemy słowa: „Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas”. Pojawienie się Jezusa na świecie, a zwłaszcza czas Jego trzyletniej działalności, polegającej na ogłoszeniu, na objawieniu miłosiernego planu Ojca wynikającego z miłości do człowieka, jest ostatecznym śmiertelnym ciosem zadanym diabłu i jego aniołom przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Na końcu czasów zostaną oni wrzuceni „do jeziora ognia i siarki. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków”, o czym czytamy w dwudziestym rozdziale Apokalipsy. Szatan jest świadom swej przegranej, ale dopóki może, niszczy człowieka. Jednak jest świadom, że pojawienie się Jezusa na ziemi jest czasem udręk skierowanych w jego kierunku, gdyż moc i potęga Boga, jako Stwórcy wobec szatana, jako stworzenia, jest ewidentnie wyższa, zarządzająca, bezdyskusyjna.
            Jak za chwilę zobaczymy, słowom potęgi Jezusa szatan jest całkowicie poddany, tzn. nie ma takiej mocy, aby nie wypełnić nakazów, kierowanych przez Odkupiciela człowieka. W tym kontekście rozumiemy posługę księży egzorcystów, którzy mocą Jezusa i w jego imię, wypędzają z człowieka wszelkiego złego ducha, który próbuje przejąć nad nim kontrolę. Oczywiście szatan będzie próbował się bronić, będzie niesamowicie oporny w opuszczaniu ciała ludzkiego, będzie próbował to ciało człowieka maksymalnie wyniszczyć, upodlić, z powodu nienawiści do ludzkiego ciała Jezusa, ale jednak w ostateczności i tak będzie zmuszony ustąpić, gdyż nie ma on władzy nad Bogiem, wręcz przeciwnie.
            „A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy prosiły Go: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń!» Rzekł do nich: «Idźcie!»”. Wśród Żydów panowało przeświadczenie, że świnie są zwierzętami nieczystymi, a nawet „śmiesznymi”, dlatego kpiono z nich i z tych, którzy je hodowali. Na terenie Dekapolu mieszkający tam poganie byli innego zdania, dlatego zajmowali się hodowlą wielkich stad tychże zwierząt. Dostrzeżmy tu pewną analogię: mówimy, że świnie są zwierzętami nieczystymi i w ten sam sposób nazywamy złe duchy – duchy nieczyste. Diabeł bowiem nie ma nic wspólnego z tym co święte, co czyste, co podoba się Bogu. Jest Jego całkowitym zaprzeczeniem, dlatego warto pamiętać, że każda pokusa, przychodząc od diabła, na pewno nie posiada żadnej głębszej wartości, ani piękna. Przeciwnie, zawsze jest czymś nieczystym, podłym, poniżającym godność. Tym właśnie jest każdy nasz grzech.
            Złe duchy, które opanowały tychże mężczyzn, uznając jednak swe poddaństwo wobec Jezusa, same proszą Go: „Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń”. Zwróćmy uwagę, że szatan z całym legionem innych złych duchów, znając swą nicość prosi Jezusa, aby nie wypędzał ich do piekła, ale aby posłał ich w stado pasących się na wzgórzach Gadary świń. Diabeł nie znosi bowiem pustki i samotności, dlatego chce mieć jakieś umiejscowienie. Stąd prosi o pozwolenie, by mógł opuściwszy ciało opętanych ludzi, przejść w stado świń. Jezus zgadza się na to. Wspomnijmy tu scenę z raju, rozmowę Ewy z wężem, symbolizującym podstępność szatana. Tamta dyskusja doprowadziła do przegranej, do pozwolenia na to, by zostać oszukanym. Jezus z szatanem nie dyskutuje. On mu tylko rozkazuje: „Rzekł do nich: «Idźcie!”. Wystarczyło jedno słowo Mesjasza, Syna Bożego, a złe duchy „Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w falach. ” Tak jak zły duch zarządzał ciałem opętanych ludzi, tak teraz podobnie zarządził zachowaniem stada świń, kierując je „po urwistym zboczu do jeziora”. Zbocza wzgórz Gadary są dosyć strome, dlatego rozpędzone i oszalałe stado świń, ginie w odmętach wód jeziora.
Dostrzeżmy tu dwie ważne sprawy. Po pierwsze: w morzu utonęła trzoda około dwóch tysięcy świń. To na dzisiejsze warunki strata rzędu około stu tysięcy złotych, dlatego patrząc ze strony ekonomicznej, nie dziwi nas reakcja Gadareńczyków: „prosili Jezusa, żeby odszedł z ich granic ”, gdyż ich pieniądze zostały utopione. Po drugie: my dostrzeżmy tu ogrom miłosierdzia Boga, dla którego nie ma granic na drodze ratowania człowieka, walki o jego wewnętrzną wolność. Dowód? Śmierć Jezusa na krzyżu. On jest życiem.
  
POSTANOWIENIE DNIA: Pomodlę się, abym umiał rezygnować z tego co doczesne, na rzecz zbawienia, bym duchowej wolności nie sprzedawał za obecne chwilowe rozkosze: Ojcze nasz…
  
 
DZIEŃ ÓSMY NOWENNY
„Uczynki miłosierne względem duszy”
 „Witaj Królowo, Matko miłosierdzia […], Orędowniczko nasza […] Zwróć na nas swe miłosierne oczy, wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują. Dla ubogich i cierpiących otwieraj serca zamożnych. Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę. Wyrzuconym na bruk pomóż znaleźć dach nad głową. Rodzinom daj miłość, która pozwala przetrwać wszelkie trudności. Młodym pokazuj drogę i perspektywy na przyszłość. Dzieci otocz płaszczem swej opieki, aby nie uległy zgorszeniu. Wspólnoty zakonne ożywiaj Łąska wiary, nadziei i miłości. Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna w oddawaniu co dnia życia za owce. Biskupom upraszaj światło Ducha Świętego, aby prowadzili ten Kościół jedną i prostą drogą do bram Królestw Twojego Syna […] Tobie zawierzam losy Kościoła; Tobie polecam mój naród; Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję: Totus Tuus Maria. Totus Tuus.”.
AMEN
 
Z Dzienniczka św. Faustyny Kowalskiej:
            „Dziś nagle przeniknął mnie wzrok Pański jak błyskawica; wtem poznałam najdrobniejsze pyłki w swej duszy, a poznając swą nicość do głębi, padłam na kolana i przepraszałam Pana, i z wielką ufnością rzuciłam się w nieskończone miłosierdzie Jego. Takie poznanie nie przygnębia mnie ani oddala od Pana, ale raczej budzi w mej duszy większą miłość i bezgraniczną ufność, a skrucha mojego serca jest złączona  miłością. Te szczególne błyski Boże kształtują duszę moją. O słodki promieniu Boży, prześwietlaj mnie do najtajniejszej głębi, bo pragnę dojść do jak największej czystości serca i duszy”. (DZ 852).
 
Za przyczyną św. Faustyny powierzajmy miłosiernemu Bogu wszystkich, którzy podjęli trud pielgrzymowania do tronu Jasnogórskiej Pani. Spraw Panie, by czas przeżytych rekolekcji w drodze wydał w ich życiu błogosławione owoce:
 
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu… lub: KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
 
Módlmy się:
Boże, Ojcze miłosierny, który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie, i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu, Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka. Pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie, trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei. Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.

 (Nowenna opracowana przez Joannę Borowicz i ks. Andrzeja Biernata)


Trwa wysyłanie...
podpis:

komentarz:

Podziel się:
GG
sledzik
Facebook

Ważniejsze wiadomości:
Strona wykorzystuje pliki cookie do prawidłowego działania. W twojej przeglądarce możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookie.ok
banerbaner
img
Regulamin2007-03-15 10:20:40
img
ABC Pielgrzyma2012-07-31 21:21:49
Brak wiadomości z ostatnich 90 dni
Ostatnie zdjęcia
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
Odwiedziło nas:
01277107
do wyjscia 38PPP:
timer