1 2016-08-10 12:44:06Pielgrzymowanie duchowe
CODZIENNY BIULETYN INFORMACYJNY
DLA PIELGRZYMÓW DUCHOWYCH
10 sierpnia


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
  1. Serdecznie pozdrawiamy wszystkich Pielgrzymów Duchowych z trasy Pielgrzymki. Gorące podzięko-wania za zaangażowanie się we wczorajszą audycję z trasy pielgrzymki. Dziękujemy za liczne telefony, wiadomości sms ze świadectwami na temat pielgrzymowania duchowego. Cieszymy się, że nasze wspólne pielgrzymowanie trwa i rozwija się dzięki posłudze Radia. Dziękujemy również za kierowane za pośrednictwem kierownictwa pozdrowienia dla poszczególnych Grup. Mamy nadzieję, że już za kilka dni bardzo licznie będziemy razem dziękować Bogu za dar tych rekolekcji w Mirowie i na Jasnej Górze. Zapraszamy!!!
  2. Dziś na naszej trasie po raz pierwszy spotykamy drogowskaz z napisem „Częstochowa”. To wyraźny znak, że Pielgrzymka zbliża się do swego celu – Jasnej Góry. Pora zastanowić się, co nowego wnoszą te „rekolekcje w drodze” w moje duchowe życie, niezależnie czy pielgrzymuję fizycznie czy duchowo? Czy wiem, z jaką intencją pielgrzymuję? Czy umacnia się moje trwanie w wierze, mój duch służby i gorliwość w modlitwie? Czy kształtuje się już moje bardzo konkretne postanowienie z tych rekolekcji? Czy nie odkładam – na bliżej nieokreśloną przyszłość – Spowiedzi Świętej? A może warto odbyć Spowiedź Świętą generalną? 
  3. Dzisiaj mamy do pokonania etap z Tumlina do Łopuszna i Józefiny, długości ok. 31 km, oraz z Kostomłotów do Eustachowa i Jedla, długości również ok. 31 km, przechodząc przez parafie: Chełmce, Strawczyn (miejsce urodzenia Stefana Żeromskiego). Nieopodal trasy naszej pielgrzymki położony jest Oblęgorek, gdzie znajduje się Muzeum Henryka Sienkiewicza. Nocujemy na terenie parafii Łopuszno.
  4. Kolumna siedlecka nocuje w Łopusznie i Jedlu;  Grupy kolumny bialskiej w Józefinie i Eustachowie.
  5. Baza znajduje się w szkole w Łopusznie.
  6. Kuchnia pielgrzymkowa działa w Józefinie.
  7. Apel w kościele w Łopusznie oraz na polach namiotowych.
  8. Jutro:
    Kolumna Siedlecka: Msza Święta
       – godz. 6.00 w Łopusznie na boisku
       – o godz. 6.30 w Jedlu.
    Kolumna Bialska: Msza Święta
       – w Eustachowie o godz. 6.45
       – w kościele w Łopusznie o godz. 7.00.
    Bezpośrednio po Mszy Świętej wymarsz na szlak Pielgrzymki.
 
ROZMYŚLANIE  9
KOBIETA GRZESZNA Z FLAKONIKIEM
CZĘŚĆ II – Łk 7,44-50

 
Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: «Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu,
a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje». Do niej zaś rzekł: «Twoje grzechy są odpuszczone». Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?» On zaś rzekł do kobie-ty: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!»

* * *

Dziś kontynuujemy wątek spotkania faryzeusza z Jezusem, gdzie nagle pojawia się jawnogrzesznica. Jezus, jak widzimy, nie odpycha jej od siebie, ale pozwala na jej przykładzie ukazać wielkość miłosiernej po-stawy Boga wobec człowieka grzesznego. Wspominaliśmy już, że miłosierdzie, zawiera trzy etapy: zatrzyma-nie się nad nędzą człowieka, wzruszenie się jego losem i udzielenie konkretnej pomocy, ratującej życie. Te trzy etapy dostrzegamy właśnie tu w odniesieniu Jezusa do owej kobiety. Jezus pozwala jej być przy sobie, patrzy na jej gesty i wzrusza się jej losem oraz odpuszcza jej grzechy, dając nową jakość życia.

Przyjście Jezusa na świat, pomiędzy ludzi, jest właśnie tym procesem okazania przez Boga swego miłosierdzia całej ludzkości, gdyż Stwórca, kiedy zobaczył, iż człowiek oszukany przez szatana wpadł w jego sidła, zaczął kroczyć ku śmierci wiecznej. Dlatego inicjatywa Boga Ojca, mająca na celu uratowanie nas od tak nędznej przyszłości, polegała na posłaniu na świat Jezusa – Syna Bożego – aby przez Swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie, otworzył nam nadzieję życia wiecznego. Szatan jednak, przerażony zwycięstwem Boga poprzez zmartwychwstanie, czyli pokonanie śmierci, nie przestał czyhać na człowieka, a jego pragnieniem jest od tam-tej pory prowadzenie ludzi do upadku. Każdy bowiem grzech człowieka, jest zadaniem Chrystusowi bardzo konkretnych ran, powodujących cierpienie, za które Jezus umiera na krzyżu.

Warto to sobie uzmysłowić, że wybierając grzech, sam staję się katem Jezusa, tym, który podnosi na Niego rękę, który krzyczy: „Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go!” Ta świadomość, ma nam pomóc odrzucać grzech, a wybierać dobro, czynione z miłości do Jezusa, który z miłości do człowieka, zstąpił z nieba, zamieszkał między nami, głosił Ewangelię i w końcu umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia.

 Wspominane wyżej trzy momenty zrealizował Bóg (jako Trójca Święta) właśnie z powodu miłości do człowieka, z troski o jego los, gdyż jako Ojciec kochający Swe dzieci, nie chciał by marnie zginęły, ale ciągle na nowo podejmuje inicjatywę ratowania człowieka poprzez okazanie mu swego miłosierdzia. Bóg zatrzymał się nad naszym grzechem, czyli nad naszą nędzą, głęboko wzruszył się naszą kondycją „jawnogrzeszników”, czyli żyjących doczesnością, wybierających tylko to co doczesne, a niestety zabijające w nas obraz i podobieństwo Boga, dlatego właśnie czyni wszystko co może, aby z tej przegranej pozycji nas wyswobodzić, aby nam pomóc, aby nas uratować. Patrząc na jawnogrzesznicę pomyśl teraz o sobie, o swoich grzechach, o tym, czy pragniesz, aby Jezus przyjął cię na nowo i uratował, tzn., aby wszczepił w ciebie nowe życie, aby cię podniósł z twych upadków, z twojego stanu „jawnogrzeszności”, bez względu na to, jakie popełniasz grzechy?

Kobieta z przypowieści, swymi zewnętrznymi gestami objawia, czyli ujawnia to, co dzieje się w jej wnętrzu. Poprzez bardzo konkretne czyny, powiedzielibyśmy, poniżające dla człowieka, tak naprawdę pokazu-je całe wewnętrzne bogactwo swego ducha, które jest prezentowane wobec Jezusa i wszystkich współbiesiadników. Choć, zaznaczmy to wyraźnie, wcale nie na obecności gości, skupione zostały czyny jawnogrzesznicy. Nie były to czyny „pod publiczkę”, ale gesty wypływające z głębi serca, z czystej miłości.

Zwyczaj podania wody do obmycia nóg, miał być wyrazem wielkiej życzliwości wobec przybywających z drogi gości. Oczyszczenie stóp miało zapewnić komfort odpoczynku i wieczerzy oraz było wyrazem przygotowania siebie i swego ciała do wspólnej uczty. Był to gest oczyszczenia, aby posiłek był spożywany w sposób godny. Obmywano zwykle nogi, co wynikało z faktu, iż noszone długie szaty chroniły całe ciało przed zakurzeniem, a niestety stopy, mające kontakt z pyłem ziemi w gorącym klimacie Palestyny, ulegały niewygodnemu zabrudzeniu. Jezus zwraca uwagę Szymonowi: „Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła.” Zatem Nauczyciel neguje postawę faryzeusza, jakby ośmiesza go wobec gości, przypominając, iż Szymon, jako uczony w pismach, przyjmujący Chrystusa w gościnę, zapomniał o podstawowych zasadach życia społecznego: o podaniu wody dla obmycia stóp szacownego gościa. Natomiast widzimy, że jakby w zastępstwie za to niedopatrzenie, właśnie jawnogrzesznica, dokonuje obrzędu obmycia nóg Jezusa, czyli ukazuje w ten sposób swoją osobistą cześć i szacunek, jakie ma względem Nazarejczyka.

Ta jej życzliwość zostaje pomnożona w kolejnym geście otarcia mokrych nóg własnymi włosami, co pokazuje postawę ogromnej pokory tej niewiasty, która czyniąc to, okazuje swoją niezmierzoną wdzięczność Bogu za to, iż doświadczyła daru Bożej miłości i miłosierdzia względem niej. Klękając przed Jezusem nie czuje się absolutnie poniżona, ale właśnie przy Nim, jest tą, która zostaje wywyższona wobec gospodarza i jego gości oraz wobec pozostałych gapiów tejże sceny. Przy Jezusie, jako kobieta wielokrotnie poniżana i wykorzystywana, nareszcie może poczuć się godnie. Jezus wcale nie wymaga od niej tychże gestów mycia nóg i ocierania ich włosami, ale są one wyrazem wdzięczności za uratowanie godności i przywrócenia należytej tożsamości tejże kobiety.

Inne gesty prezentujące ową wdzięczność to całowanie stóp Jezusa. Nauczyciel mówi do Szymona: „Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich”. Pocałunek w policzek był zwykle kierowany w stronę przybywających gości jako znak pokoju i jedności. Był też wyrazem pewnej zażyłości. Nam kojarzy się scena zdradzieckiego pocałunku Judasza wobec Jezusa. Ale to, że Jezus dopuścił do tego pocałunku jako gestu, wynikało z faktu znajomości Judasza z Jezusem oraz z faktu, iż ten pierwszy był uczniem i Apostołem Mistrza z Nazaretu. Kobieta całuje wielokrotnie nie policzek, a stopy Chrystusa, swego Wybawcy, przez co znowu wyraża swą wdzięczność za przywrócenie jej należnej kobiecie godności, gdyż Jezusa nie musi się obawiać. Nie jest On tym, który czyha na jej ciało, nie jest tym, który chce ją wykorzystać, a przez to poniżyć. Przeciwnie – jest Tym, który przychodzi, aby ją odbudować, podnieść na duchu, aby wyzwolić ją z kajdan grzechu, z moralnej ruiny. Dlatego nie czuje ona skrępowania wobec spokoju i opanowania emanującego od Mistrza.

Ostatni gest kobiety, o którym mówi Jezus, to namaszczenie. „Szymonie, … ,głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi.” Jednym z obrzędów uznania czyjejś godności było namaszczenie. Ten gest towarzyszył zwykle w czasie powołania kogoś na króla i proroka, a pod żydowskie dachy wszedł jako obyczaj oddania czci i uznania czyjejś godności społecznej. Szymon faryzeusz nie uczynił tego gestu – nie namaścił głowy Jezusa. Głowę uznawano za najbardziej godną część ludzkiego ciała. Kobieta zaś dokonała namaszczenia nóg, czyli tych części ciała, które jak słyszeliśmy wyżej, są narażone na zakurzenie, na zranienia, czyli w nomenklaturze symboliki biblijnej, jako części ciała nie są tak godne czci i uznania, jak głowa. Ponad-to, kobieta do namaszczenia nie używa zwykłej oliwy, tłoczonej z powszechnie występujących oliwek, ale stosuje do tego zabiegu drogocenny olejek, wart prawie rocznej pensji.

Jezus mówi do kobiety: „Twoje grzechy są odpuszczone”. Jako Bóg ma moc dokonywać odpuszczenia grzechów, a czyni to z powodu miłości do człowieka. Ale bardzo wyraźnie zaznacza, że czyni to, ponieważ owa kobieta: „bardzo umiłowała”. Co to znaczy? Przyjęła bezinteresowną miłość Boga, dar Jego miłosierdzia, prezent przebaczenia. Nie tylko przyjęła, ale było to związane z całkowitą zmianą jej życia. Z nowym sposobem egzystencji, czyli z zerwaniem z grzechem cudzołóstwa i prostytucji, czyli z przeżyciem nawrócenia, co oznacza zmianę sposobu myślenia i postępowania. Szymon, nie odkrył jeszcze za co ma dziękować Jezusowi, nie czuł wdzięczności, wręcz może pychę, egoizm i poczucie bycia tym lepszym, więc był tym, który mało miłuje. Być może kiedyś odkrył błąd swej postawy, ważne byśmy my odkryli to, za co i jak bardzo mamy być wdzięczni Jezusowi. Oby i do nas Jezus mógł skierować słowa, które wypowiedział do kobiety po jej nawróceniu: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!”

POSTANOWIENIE DNIA:
Pomodlę się, abym całym swym życiem „bardzo umiłował” Jezusa, na wzór nawróconej kobiety: Ojcze nasz…
 

DZIEŃ SZÓSTY NOWENNY
„Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”
„Witaj Królowo, Matko miłosierdzia […], Orędowniczko nasza […] Zwróć na nas swe miłosierne oczy, wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują. Dla ubogich i cierpiących otwieraj serca zamożnych. Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę. Wyrzuconym na bruk pomóż znaleźć dach nad głową. Rodzinom daj miłość, która pozwala przetrwać wszelkie trudności. Młodym pokazuj drogę i perspektywy na przyszłość. Dzieci otocz płaszczem swej opieki, aby nie uległy zgorszeniu. Wspólnoty zakonne ożywiaj Łaską wiary, nadziei i miłości. Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna w oddawaniu co dnia życia za owce. Biskupom upraszaj światło Ducha Świętego, aby prowadzili ten Kościół jedną i prostą drogą do bram Królestw Twojego Syna […] Tobie zawierzam losy Kościoła; Tobie polecam mój naród; Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję: Totus Tuus Maria. Totus Tuus.”.
AMEN

Z Dzienniczka św. Faustyny Kowalskiej:
„W pewnej chwili powiedział mi Pan: postępuj jak żebrak, który nie wymawia się, jak dostanie większa jałmużnę, ale raczej dziękuje serdeczniej; i ty, jeżeli ci udzielam większych łask, to nie wymawiaj się, żeś nie-godna ich. Ja wiem o tym, ale raczej ciesz się i raduj, i bierz tyle skarbów z serca mojego, ile udźwignąć możesz, bo wtenczas lepiej mi się podobasz. I jeszcze ci coś powiem – nie tylko bierz te łaski dla siebie, ale i dla bliźnich, to jest zachęcaj dusze, z którymi się stykasz, do ufności w nieskończone miłosierdzie moje. O, jak bardzo kocham dusze, które mi zupełnie zaufały – wszystko im uczynię””. (DZ 294).

Za przyczyną św. Faustyny powierzajmy miłosiernemu Bogu wszystkich, którym obiecaliśmy modlitwę. W Twoje ręce składamy Panie ich dziękczynienia i prośby:

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu… lub: KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Módlmy się:
Boże, Ojcze miłosierny, który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie, i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu, Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka. Pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie, trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei. Ojcze przed-wieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.

(Nowenna opracowana przez Joannę Borowicz i ks. Andrzeja Biernata)

Komentarze dodaj
bartek przadka
2016-08-10 20:27
pozdrawiam grupy 9 a i b i 9a i 8ai b
Podziel się:
GG
sledzik
Facebook

Ważniejsze wiadomości:
Strona wykorzystuje pliki cookie do prawidłowego działania. W twojej przeglądarce możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookie.ok
banerbaner
img
Regulamin2007-03-15 10:20:40
img
ABC Pielgrzyma2012-07-31 21:21:49
Brak wiadomości z ostatnich 90 dni
Ostatnie zdjęcia
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
Odwiedziło nas:
01277107
do wyjscia 38PPP:
timer