1 2016-08-09 12:17:05Pielgrzymowanie duchowe
CODZIENNY BIULETYN INFORMACYJNY
DLA PIELGRZYMÓW DUCHOWYCH
9 sierpnia 2015 r.
  Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
  1. Serdecznie pozdrawiamy z trasy wszystkich Pątników Duchowych i Przyjaciół Pielgrzymki. W dniu wczorajszym osiągnęliśmy „półmetek” pielgrzymki dochodząc do Suchedniowa. Dzisiaj pielgrzymujemy z Suchedniowa do Tumlina, długości 28 km, i do Kostomłotów, długości 33 km, przechodząc przez parafie: Ostojów, Łączna, Występa, Zagnańsk, Samsonów – Piechotne. Kolumna bialska nocuje w parafii Tumlin, której Proboszczem jest Ks. Czesław Biskup, natomiast kolumna siedlecka nocuje w parafii Kostomłoty, gdzie Proboszczem jest podejmujący nas po raz pierwszy ks. Marek Kwiecień. Jesteśmy na terenie Diecezji Kieleckiej, której Pasterzem jest Biskup Jan Piotrowski. Wśród wyżej wymienionych parafii jest parafia Zagnańsk, której proboszczem przed laty był nasz Biskup Kazimierz. Przechodzimy również obok słynnego dębu „Bartek”.
  2. Dziś wieczorem, o godzinie 21.40 kolejna audycja pielgrzymkowa ze studia plenerowego w Kostomłotach. Zapraszamy do dzielenia się świadectwami, jak wygląda pielgrzymowanie w naszych parafiach. Po audycji sprzed tygodnia i wielu telefonach oraz wiadomościach sms, chyba nie trzeba nikogo zachęcać do słuchania…
  3. Pamiętamy o podstawowej zasadzie, że pielgrzymowi nic się nie należy, a wszystko co otrzymujemy jest darem serca naszych dobrodziejów. Wyrażamy wdzięczność oraz uszanować to dobro, którego doświadczamy.
  4. Baza znajduje się przy kościele w Kostomłotach.
  5. Kuchnia pielgrzymkowa działa dziś w Kostomłotach przy remizie strażackiej. Informujemy tą drogą, że efekty pracy Sióstr i Braci posługujących w kuchni cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem i są zjadane z wielkim apetytem…
  6. Apel w Tumlinie – na własnych polach namiotowych, w Kostomłotach – w kościele oraz na własnych polach namiotowych.
  7. Bardzo się cieszymy obecnością na pątniczym szlaku naszego Biskupa Kazimierza Gurdy, który rano w Suchedniowie przewodniczył Eucharystii dla grup kolumny bialskiej.
  8. Jutro:
    wstanie o godz. 430;
    Msza Święta o godz. 600:
    w Kostomłotach w kościele dla wszystkich Grup;
    w Tumlinie:
         - Grupy 16 i 17 – na swoim polu namiotowym.
         - dla pozostałych Grup kolumny bialskiej naprzeciwko sklepu.
    Bezpośrednio po Mszy Świętej wymarsz na szlak Pielgrzymki.
 
ROZMYŚLANIE 8
KOBIETA GRZESZNA Z FLAKONIKIEM
CZĘŚĆ I – Łk 7,36-43
Jeden z faryzeuszów zaprosił Go do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą». Na to Jezus rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś powiedzieć». On rzekł: «Powiedz, Nauczycielu!». «Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?» Szymon odpowiedział: «Sądzę, że ten, któremu więcej darował». On mu rzekł: «Słusznie osądziłeś». 

* * *

Spotykamy dziś Jezusa, który nie stroni zaproszeniem człowieka ze środowiska, które wielokrotnie nie było Mu przyjazne. Chce On wykorzystać okazję rozmowy z jednym z nich, czy z małą grupą, by zburzyć ogólny błędny stereotyp myślenia o Nim. Zaproszenie Jezusa na ucztę przez faryzeusza, świadczy o pragnieniu poznania Go, szukania prawdy i nauczania, które Mesjasz przynosi na świat. Osobiste spotkanie z Jezusem jest dla każdego z nas okazją do lepszego poznania Boga. Jest czasem weryfikacji oferty z jaką do nas przychodzi Stwórca. Dyskusja, czyli wymiana zdań, są drogą do odkrywania prawdy, między innymi na drodze logicznej argumentacji.
W mentalności semickiej, zaproszenie jakiejś osoby do stołu, zakładało z góry pewną sympatię, życzliwość czy bliskość. Stół był bowiem miejscem gromadzącym pewną wspólnotę, a więc naturalnie stwarzał okazję, aby przy posiłku podejmować ważne bieżące zagadnienia. Do stołu miały prawo zasiąść tylko wskazane przez gospodarza osoby. Ewentualni słuchacze toczących się dysput, powinni znajdować się w określonej umownie odległości, dla zachowania komfortu spotkania biesiadników.
Wspomniana w Ewangelii kobieta, jak słyszymy, złamała ukazane wyżej prawo społeczne, budząc tym oburzenie gospodarza i biesiadników. Tylko spokój Jezusa i Jego zgoda pozwoliły pozostać tej kobiecie w tym miejscu. Zgromadzeni, mieli bowiem na jej temat swoje wyrobione negatywne zdanie. Ze względu na autorytet Jezusa, gospodarz nie interweniował, aby nie została wyproszona. Dziwił się jednak, jak czytamy, rzekomej niewiedzy Jezusa: „Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą”.
Wyrażenie umiejscowienia kobiety: „stanąwszy z tyłu u nóg Jego”, należy rozumieć następująco. W czasach Jezusa stoły biesiadne, umiejscowione raczej w centrum pomieszczenia, były bardzo niskie, gdyż nie było przy nich krzeseł. Zgromadzeni biesiadnicy układali się przy nich na swym lewym boku, kierując głowę w stronę stołu, tak, aby prawą ręką częstować się przygotowanym posiłkiem. Ich nogi zatem były skierowane na zewnątrz pomieszczenia. Sytuacja ta pozwoliła wspomnianej kobiecie stanąć u stóp Jezusa, czyli jakby za Nim, z łatwym dostępem do Jego nóg.
Kiedy przy nich kucnęła, płacząc, mogła je zmoczyć swymi łzami, czyli dokonać ich obmycia, a następnie z łatwością wytrzeć je swymi włosami. Kobiety izraelskie nosiły zwykle długie włosy, które były nakrywane ozdobnymi chustami, mogły być też splecione lub upięte. Kobiety, które nosiły włosy rozpuszczone, mając na celu przyciąganie męskiej uwagi, jako element budzenia pożądliwości, były zwykle kobietami o nienajlepszej reputacji, prowadzącymi się w sposób niemoralny, handlując swoim ciałem. Dlatego właśnie, widząc ową kobietę, a zapewne nawet kojarząc ją z miasta, faryzeusz znał jej tożsamość, czyli to, że jest grzesznicą, czyli prostytuującą się. Była to zatem na jej temat informacja jawna, co tłumaczy nam termin: „jawnogrzesznica”, czyli nie kryjąca się z tym, że żyje niemoralnie, publicznie znana, jako ta, która nie zachowuje Bożego przykazania mówiącego o życiu w czystości duchowej i cielesnej.
Warto w tym miejscu dodać jeszcze jedną ważną informację. Otóż według zasad kultury żydowskiej mężczyznę mogła dotykać, a już na pewno myć jego nogi tylko jego żona lub córka. Stąd nie dziwmy się oburzeniu faryzeusza, widzącego brak reakcji Jezusa, kiedy przy tłumie osób pozwala na to, aby dotykała się Go i myła mu nogi obca dla Chrystusa kobieta. Społecznie była dla niego „nieznana”, ale my wiemy dziś doskonale, że nikt nie jest obcy swemu Stwórcy, czyli Bogu, gdyż nasze istnienie, zawdzięczamy właśnie Jemu. On jest tym, który nas chciał, nas pragnął; nie tyle, że nas planował, ale też powołał do życia dając każdemu z nas nieśmiertelną duszę. Zatem dla Nazarejczyka, ta kobieta nie była kimś obcym, ale była ukochanym dzieckiem, umiłowaną córką, która pogubiwszy się w życiu, postanowiła powrócić do stanu swej pierwotnej świętości i godności dziecka Bożego. Widzimy ją zatem, jako kobietę wchodzącą na drogę nawrócenia, greckiego metanoiete – czyli zmiany sposobu myślenia o sobie i o świecie; czyli w czas przewartościowania na nowo osobistej hierarchii spraw.
Czy ktoś z nas w takim momencie bardziej potrzebuje pomocy i przyjęcia czy odrzucenia i wyśmiania przez świat? Wiedząc to, może łatwiej nam będzie zrozumieć cierpliwą i pełną delikatności postawę Jezusa wobec owej „jawnogrzesznicy”, która w momencie zbliżania się do Jezusa rodzi się na nowo, jako dziecko Boże, powołane do świętości. Do takich bowiem przychodzi Chrystus: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mk 2,17) – mówi Jezus.
Co więcej możemy powiedzieć o tej kobiecie? Domyślamy się, że słyszała o Jezusie już wielokrotnie: o Jego dobroci, o Jego łagodności, o Jego cudownych interwencjach w sytuacjach po ludzku beznadziejnych. Być może miała też okazję spotkać się ze wzrokiem Jezusa gdzieś w mieście. Być może to spojrzenie tak ją przenikło, że doznała poruszenia serca, spotkała wzrok pełen miłości i bólu z powodu życia, jakie prowadziła. Być może w tym spojrzeniu już widziała ogrom miłosierdzia, które czekało, aby mogło się objawić i zostać przyjęte, aby dokonać wewnętrznej przemiany człowieka.
Niektórzy bibliści wskazują tu na kobietę, uchronioną przez Jezusa przed ukamienowaniem, gdy palcem pisał na ziemi, być może ujawniając osobiste grzechy tych, którzy chcieli dokonać jej zagłady. Tamta sytuacja zapewne była tak dramatyczna, iż kobieta ta, uciekając od oprawców, mogła nie podziękować Jezusowi za jej ocalenie. Być może dlatego zaczęła o Niego pytać i szukać Go, aby dać dowód swej miłości, dowód swego nawrócenia. Mogła przyjść do Pana, aby z powodu doznania miłosierdzia, za nie podziękować i zacząć przeżywać siebie na nowo, tym razem według Bożej wizji człowieka.
W tym kontekście Jezus snuje opowiadanie o dwóch dłużnikach, którzy znajdując się w niesamowicie trudnej dla nich sytuacji, nie mieli możliwości rozliczenia się ze swym kredytodawcą, ale jak słyszymy, obaj byli szczęśliwcami, gdyż dowiedzieli się, że zaciągnięty dług, obydwom z nich został darowany. Denar był zapłatą za jeden dzień pracy, więc darowano im dług: jednemu pięćdziesięciu, a drugiemu pięciuset dniówek, czyli prawie dwóch lat pracy.
W tej sytuacji Jezus pyta gospodarza uczty: „Który więc z nich będzie go bardziej miłował?” Otrzymuje oczywiście odpowiedź właściwą, iż „ten, któremu więcej darował”. Jest to dla nas proste do zrozumienia, gdyż różnica długu za dwa miesiące, a za dwa lata pracy, jest ogromna. Obraz ten, posłużył zatem Nauczycielowi z Nazaretu, do wyjaśnienia wielkiej wdzięczności owej kobiety, która przyjmując darowany dług całej litanii jej grzechów, bardzo umiłowała Tego, który okazał jej swoje miłosierdzie.
Jezus wzruszył się losem prezentowanej dziś kobiety. Postanowił w swojej miłości przeprowadzić ją ze stanu duchowej śmierci do pełni życia w łasce Bożej. Warunkiem była tylko chęć jej przyjęcia. Inicjatywa ze strony Boga jest zawsze aktualna. A jak wygląda to z naszej strony?

POSTANOWIENIE DNIA:
Pomodlę się, abym wpatrzony w postawę jawnogrzesznicy, potrafił wzbudzać w sobie prawdziwy żal za moje grzechy: Ojcze nasz…


 
DZIEŃ PIĄTY NOWENNY
Czym jest odpust?”

„Witaj Królowo, Matko miłosierdzia […], Orędowniczko nasza […] Zwróć na nas swe miłosierne oczy, wypraszaj to, czego dzieci Twoje najbardziej potrzebują. Dla ubogich i cierpiących otwieraj serca zamożnych. Bezrobotnym daj spotkać pracodawcę. Wyrzuconym na bruk pomóż znaleźć dach nad głową. Rodzinom daj miłość, która pozwala przetrwać wszelkie trudności. Młodym pokazuj drogę i perspektywy na przyszłość. Dzieci otocz płaszczem swej opieki, aby nie uległy zgorszeniu. Wspólnoty zakonne ożywiaj Łąska wiary, nadziei i miłości. Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna w oddawaniu co dnia życia za owce. Biskupom upraszaj światło Ducha Świętego, aby prowadzili ten Kościół jedną i prostą drogą do bram Królestw Twojego Syna […] Tobie zawierzam losy Kościoła; Tobie polecam mój naród; Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję: Totus Tuus Maria. Totus Tuus.”.
AMEN

Z Dzienniczka św. Faustyny Kowalskiej:

O Jezu, jak mi żal biednych grzeszników. Jezu, udziel im skruchy i żalu, pomnij na bolesna mękę swoją; znam nieskończone miłosierdzie Twoje, nie mogę znieść tego, aby dusza, która Cię tak wiele kosztowała, miała ginąć. Jezu, daj mi dusze grzeszników, niech miłosierdzie Twoje odpocznie w nich, zabierz mi wszystko, a daj mi dusze; pragnę się stać hostią ofiarna dla grzeszników, powłoka ciała niech kryje ofiarę moją, gdyż i Twoje Najświętsze Serce ukryte w opłatku, a przecież jesteś żywą ofiarą”. (DZ 908).

Za przyczyną św. Faustyny powierzajmy miłosiernemu Bogu wszystkich zmarłych bliskich naszemu sercu. Daj im Panie łaskę swego miłosierdzia:

Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu… lub: KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Módlmy się:
Boże, Ojcze miłosierny, który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie, i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu, Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka. Pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie, trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei. Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Amen.

(Nowenna opracowana przez Joannę Borowicz i ks. Andrzeja Biernata)


Trwa wysyłanie...
podpis:

komentarz:

Podziel się:
GG
sledzik
Facebook

Ważniejsze wiadomości:
Strona wykorzystuje pliki cookie do prawidłowego działania. W twojej przeglądarce możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookie.ok
banerbaner
Wydarzenia dziś
Na dzień dzisiejszy zaplanowano: 1 wydarzeń rozwiń
img
Regulamin2007-03-15 10:20:40
img
ABC Pielgrzyma2012-07-31 21:21:49

Pozdrawiam Pielgrzymów z gr. 9a. Pamiętam w modlitwie :-) s. Iwetta(2017-08-10 22:39:12)

Pozdrowionka dla wszystkich pielgrzymów! Zapraszam na dobre jedzonko, w czasie postoju w Parafii Samsonów. :-) Madzia(2017-08-07 00:14:52)

Serdeczne pozdrowienia dla grupy 15 a w szczegolnosci dla mamy Ani brata tobiasza i Zdzislawa bardzo was kochamy. Trwajcie w drodze do Matki Bozej Dominika(2017-08-06 16:03:09)

Pozdrowienia dla grupy 9B! Trwajcie na drodze do naszej Matki :) Powodzenia :* Staszek(2017-08-05 10:10:39)

pozdrowienia dla grupy 10a, prosimy o modlitwę, aby znalazła się osoba grająca na gitarze ? Wik(2017-07-25 09:16:20)

Pozdrawiam grupe 14 C. PatniczkaZ14C(2017-07-05 14:38:04)

Ostatnie zdjęcia
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
zdjecie
Odwiedziło nas:
01263312
do wyjscia 38PPP:
timer